Dziennik Gazeta Prawana logo

Fico po zamachu mści się z nową siłą. "Słowacja zmierza pełną parą w kierunku autorytaryzmu"

13 sierpnia 2024, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Fico
Robert Fico/East News
Robert Fico, raniony w maju w zamachu, zamiast doprowadzić do narodowego pojednania, obwinia opozycję i kontynuuje demontaż instytucji wymiaru sprawiedliwości, ścigania oraz mediów. Premier Słowacji swoją zemstą doprowadza kraj do granic wytrzymałości i zmierza w kierunku autorytaryzmu - ocenia we wtorek portal Politico.

Fico po majowym zamachu, w którym został poważnie ranny, doszedł już do siebie i z nową gorliwością realizuje swoje plany - pisze portal. 

Zemsta i kontrola

Politico przytacza słowa Antona Spisaka z londyńskiego think tanku Centre for European Reform, że poza zemstą słowackiego premiera napędza chęć kontrolowania aparatu państwowego, tak aby przyszłość jego samego i współpracowników nie była zagrożona.

Fico rządził na Słowacji w latach 2006 do 2018 roku z wyjątkiem dwóch lat i został zmuszony do rezygnacji ze stanowiska w następstwie zabójstwa dziennikarza śledczego Jana Kuciaka i jego partnerki Martiny Kusznirovej. Do władzy wrócił pod koniec ubiegłego roku, tworząc koalicję z centrolewicową partią Głos (Hlas) oraz prawicową Słowacką Partia Narodową (SNS).

Konsternacja Komisji Europejskiej

Rząd Ficy zniszczył słowackiego nadawcę publicznego, zwalniając jego dyrektora i wywołując konsternację w Komisji Europejskiej co do niezależności mediów w swoim kraju - podkreśla Politico. Rządzący odrzucają krytykę i twierdzą, że chodzi im o obiektywne, bezstronne wiadomości, które nie są ani pro-, ani zbyt antyrządowe. Opozycja odpowiada, że władze dążą do "kontrolowania mediów albo ich zastraszenia".

Kontrowersyjne reformy

Politico zwraca też uwagę na kontrowersyjną reformę prawa karnego oraz zmiany w policji i przytacza opinię brytyjskiego pisarza John Kampfnera, który na łamach dziennika "The Guardian" ostrzegł, że Słowacja zmierza pełną parą w kierunku autorytaryzmu.

Portal napisał także o ministrze kultury Martinie Szimkoviczovej, która odwołała szefów Słowackiego Teatru Narodowego i Słowackiej Galerii Narodowej. W poniedziałek tysiące osób wzywały ją do dymisji podczas protestu. Przytoczył opinię uczestniczącej w proteście młodej nauczycielki, że atmosfera w kraju każe jej myśleć o latach komunizmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj