Dziennik Gazeta Prawana logo

Bałtyk pod napięciem. NATO wysyła jednostki po tajemniczym incydencie

30 stycznia 2025, 10:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szwedzkie władze zatrzymują statek towarowy Vezhen z powodu uszkodzenia kabla na Morzu Bałtyckim
Szwedzkie władze zatrzymują statek towarowy Vezhen z powodu uszkodzenia kabla na Morzu Bałtyckim/PAP/EPA
Pod koniec grudnia doszło do groźnego incydentu na Bałtyku. Zerwany został podmorski kabel elektroenergetyczny EstLink2, który łączy Finlandię z Estonią. Sprawcą okazał się tankowiec "Eagle S", należący do tzw. rosyjskiej floty cieni – statków podejrzewanych o uczestnictwo w nieoficjalnych operacjach Moskwy.

Chociaż statek został zatrzymany przez fińskie służby i unieruchomiony w jednej z zatok pod Helsinkami, śledczy nadal nie mają dowodów na celowe działanie Rosji. Według ustaleń dziennika "Helsingin Sanomat" oraz amerykańskiego "The Washington Post", wszystko wskazuje na niefortunny wypadek.

NATO reaguje: Misja Baltic Sentry w obronie Bałtyku

Po incydencie z kablami fińskie władze oraz NATO postanowiły wzmocnić nadzór nad infrastrukturą krytyczną w regionie. W odpowiedzi na rosnące napięcie w Helsinkach ogłoszono rozpoczęcie operacji Baltic Sentry – misji mającej na celu ochronę strategicznych instalacji podmorskich.

Siły sojusznicze, w tym okręty, samoloty rozpoznawcze i drony podwodne, rozpoczęły działania na wodach Bałtyku. Fińska Straż Przybrzeżna, choć formalnie nie jest częścią operacji NATO, pozostaje w stałej gotowości do reagowania na wszelkie niepokojące sygnały.

Niecodzienny patrol fińskiej Straży Przybrzeżnej

Wirtualna Polska miała okazję uczestniczyć w patrolu fińskiej Straży Przybrzeżnej na Zatoce Fińskiej. Pomimo ujemnych temperatur, silnego wiatru i nadciągającej śnieżycy, funkcjonariusze podkreślają, że to dla nich codzienność.

Tej zimy już chyba lodu nie będzie, choć niczego nie można wykluczyć – mówi "WP" dowódca patrolowca RV90.

Z pokładu jednostki, która może osiągać prędkość ponad 60 km/h, dziennikarz "WP" obserwował, jak załoga monitoruje ruchy statków na wodach Bałtyku. Zdarzają się jednostki wykonujące podejrzane manewry, ale – jak zaznacza fiński oficer – część z nich może mieć zupełnie zwykłe wyjaśnienie.

Rosja oskarżona, ale brak dowodów

Eksperci są podzieleni w ocenie incydentu z kablami. Niektórzy, jak gen. Pekka Toveri, były szef fińskiego wywiadu wojskowego, nie wierzą w przypadek i otwarcie mówią o sabotażu. Inni, jak Jukka Savolainen z European Centre of Excellence for Countering Hybrid Threats, zaznaczają, że brakuje twardych dowodów na udział Rosji.

Nie wykluczam rosyjskiej operacji hybrydowej, ale bez dowodów nie można oskarżać na ślepo – komentuje Savolainen.

Nowe incydenty: Łotwa i Szwecja także na celowniku?

Wkrótce po uszkodzeniu EstLink2, podobna sytuacja wydarzyła się między Łotwą a Szwecją. Uszkodzony został kabel światłowodowy łączący łotewskie wybrzeże ze szwedzką wyspą Gotlandia. Podejrzany masowiec "Vezhen" został przejęty przez szwedzkie służby.

Jak podkreśla "WP", nie wiadomo, czy oba incydenty są ze sobą powiązane, ale podkreślają rosnące zagrożenie dla infrastruktury podmorskiej w regionie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj