Dziennik Gazeta Prawana logo

Europejski polityk dokonał rozbioru Ukrainy. "Lwów przypadnie Polsce"

30 stycznia 2025, 14:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Georgescu, Calin Georgescu
Europejski polityk dokonał rozbioru Ukrainy. "Lwów przypadnie Polsce"/shutterstock
Skrajnie prawicowy rumuński polityk Calin Georgescu określił Ukrainę "fikcyjnym państwem". Jego zdaniem podział między sąsiednie kraje jest nieunikniony. W wywiadzie powiedział, że Lwów powinien przypaść Polsce, a część Ukrainy miałaby zostać "Małorosją".

Fragmenty wypowiedzi polityka przytoczyła "Europejska Prawda". Świat się zmienia. Granice będą się zmieniać. Co więcej, jeśli granice się zmienią, gdzie będziemy? Mamy Północną Bukowinę - to nasz interes. Mamy Budziak, mamy Północny Maramuresz - prawda? Z dawnego... jak to się nazywało.... Zakarpacia! Są też Węgrzy... Lwów, który pozostanie z Polakami, i Małorosja - powiedział Georgescu.

Na pytanie, czy faktycznie wierzy w podział Ukrainy, kandydat na prezydenta odpowiedział: Na sto procent tak będzie. Nie ma innej drogi. Ukraina to wymyślona państwowość, to była Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka.

Calin Georgescu oskarżany o powiązania z Rosją

Jak podają media kandydat na prezydenta Rumunii Calin Georgescu skorzystał z rosyjskiej kampanii promocyjnej. Według odtajnionych dokumentów rumuńskiego wywiadu polityk korzystał z kampanii na TikToku, która była podobna do operacji wywierania wpływu prowadzonych przez Kreml w Ukrainie i Mołdawii.

W grudniu ub. roku, na dwa dni przed drugą turą wyborów prezydenckich w Rumunii Sąd Konstytucyjny tego kraju jednogłośnie unieważnił wyniki pierwszej tury. Jako uzasadnienie podano nieuczciwą kampanię prowadzoną przez antyzachodniego nacjonalistę Calina Georgescu, prawdopodobnie wspieraną przez Rosję. Sąd nakazał przeprowadzenie wyborów od początku.

Georgescu prowadzi w sondażach

Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) odrzucił 21 stycznia skargę Calina Georgescu dotyczącą decyzji rumuńskiego Trybunału Konstytucyjnego (TK) o unieważnieniu wyborów prezydenckich. Prorosyjski Georgescu był zwycięzcą pierwszej tury głosowania 24 listopada.

Według opublikowanego w poniedziałek sondażu Avangarde przed wyborami z 38 proc. poparcia prowadzi Georgescu, choć nie jest jeszcze jasne, czy będzie mógł w nich startować. Drugie miejsce zajął kandydat proeuropejskiej koalicji rządowej Crin Antonescu (25 proc.), a trzecie - burmistrz Bukaresztu Nicusor Dan (17 proc.). W badaniu sondażowni INSCOP Research 69,1 proc. respondentów zadeklarowało, że zagłosowałoby na kandydata lub partię o profilu nacjonalistycznym

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj