Dziennik Gazeta Prawana logo

Europa kontra Trump. Cła rozpętają wojnę handlową?

Komisja Europejska, UE, Unia Europejska
Europa kontra Trump. Cła rozpętają wojnę handlową?/Shutterstock
Komisja Europejska zamierza odpowiedzieć na nowe amerykańskie cła niemal natychmiast po ich ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa. W rozmowie z PAP wysoki rangą urzędnik KE podkreślił, że reakcja Brukseli będzie proporcjonalna i zależna od tego, jakie sektory zaatakuje Waszyngton. Nie wykluczył, że odwet może objąć największe amerykańskie firmy technologiczne.

Amerykański przywódca zapowiedział na 2 kwietnia kulminację swoich planów - tego dnia Stany Zjednoczone mają zacząć pobierać od partnerów handlowych nowe cła według zasady "cokolwiek oni pobierają od nas (tj. od USA), my będziemy pobierać od nich". W ten sposób Trump chce zrównoważyć deficyt handlowy.

Jeśli Trump ogłosi cła w środę wieczorem (w Europie), to Komisja Europejska, która w imieniu krajów członkowskich prowadzi politykę handlową Wspólnoty, ogłosi odpowiedź tej samej nocy lub w czwartek nad ranem. Oświadczenie wyda zapewne szefowa KE Ursula von der Leyen. Komisja nie poda jeszcze konkretnie towarów i usług objętych unijnymi cłami odwetowymi i zamiast tego ograniczy się do wydania oświadczenia i podania wartości handlu, jaki w ramach odwetu zostanie objęty cłami. Lista zostanie ogłoszona później. W opracowywaniu strategii wobec USA istotne ma być spotkanie unijnych ministrów odpowiedzialnych za handel, które w poniedziałek w Luksemburgu poprowadzi polska prezydencja w Radzie UE.

KE, unijny organ wykonawczy, ma przygotowane różne scenariusze, a jej odpowiedź ostatecznie będzie zależała w pierwszej kolejności od strony amerykańskiej. Nasza odpowiedź zależy od tego, w co uderzy Waszyngton, reakcja będzie proporcjonalna - powiedział PAP wysoko postawiony urzędnik w Komisji. UE odpowie USA, ale bez eskalowania wojny celnej.

Prezeska Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde powiedziała w środę, że negatywne skutki ceł będą odczuwane na całym świecie, ale wymiar szkód będzie zależeć od tego, jak duże będą cła, co obejmą i czy będą prowadzić do rozmów, które zakończą się sukcesem. Chyba nigdy nie wymówiłam słowa "niepewność" tak wiele razy, jak w ostatnich kilku tygodniach — powiedziała Lagarde w irlandzkim radiu Newstalk.

Oczywiście, że próbujemy szacować, jaki wpływ na gospodarkę będą mieć (amerykańskie) cła, ale nie będziemy teraz prezentować takich analiz - oświadczył w środę rzecznik KE Olof Gill. Teraz jesteśmy w trybie oczekiwania - dodał.

Europa kontra Trump. Cła rozpętają wojnę handlową?

Bruksela spodziewa się, że poza zapowiedzianymi przez Trumpa stalą, aluminium i samochodami z Europy, amerykańskie cła obejmą też unijny przemysł farmaceutyczny i drzewny oraz półprzewodniki. Rozmówca PAP w Komisji podkreślił, że lista może się na tym nie skończyć, ale według przewidywań KE będą to jej żelazne pozycje. To oznacza, że w przyszłych negocjacjach Amerykanie będą gotowi obniżać stawki w innych sektorach, natomiast ta "wielka piątka", postrzegana przez USA jako największa konkurencja, zostanie - usłyszeliśmy.

Rozmówca PAP nie potwierdził ani nie wykluczył, że rozpatrywanym scenariuszem jest odwet na amerykańskich firmach technologicznych, tzw. big techach.

O ile UE ma nadwyżkę w handlu towarami (w 2023 r. wyniosła 157 mld euro), o tyle w zakresie wymiany usług przewagę mają USA (deficyt UE w 2023 r. wyniósł 109 mld euro). Dlatego w ramach odpowiedzi na amerykańskie cła UE mogłaby uderzyć w duże firmy technologiczne dominujące na rynku europejskim.

Jak napisał dziennik "Irish Times", takiego scenariusza obawia się rząd w Dublinie. "Wiadomo, że rząd wyraził swoje obawy w Brukseli, jednak źródła twierdzą, że wszystkie kraje UE lobbowały w KE, aby wzięła pod uwagę ich interesy narodowe przy formułowaniu odpowiedzi wspólnoty na cła" - napisała gazeta.

Jak powiedział PAP unijny urzędnik, Bruksela w odpowiedzi będzie starała się "rozprowadzić równomiernie" między kraje członkowskie możliwe negatywne skutki ceł.

Powstaje jednak pytanie, czy jedność państw członkowskich uda się utrzymać, jeśli USA postanowią uderzać w konkretne kraje, np. nakładając cła na francuskie wina. KE będzie chciała uniknąć podziałów między stolicami i liczy na to, że tak jak w przypadku brexitu czy podejścia wobec Rosji w związku z wojną w Ukrainie, UE pozostanie zjednoczona, a większość państw nie zdecyduje się na dwustronne negocjacje handlowe z Waszyngtonem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Aneta Malinowska
Dziennikarka, wydawczyni strony głównej. Aktualnie kieruje portalem Dziennik.pl.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraEuropa kontra Trump. Cła rozpętają wojnę handlową? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj