Dziennik Gazeta Prawana logo

Bałtyk nowym teatrem wojny hybrydowej? Rosja testuje granice NATO

24 lipca 2025, 13:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
rosyjska flota
Eskalacja na Bałtyku. NATO reaguje na rosyjskie prowokacje/Shutterstock
Morze Bałtyckie, niegdyś postrzegane jako region współpracy, staje się nowym punktem zapalnym w relacjach między Rosją a NATO. Eksperci ds. bezpieczeństwa biją na alarm, przewidując eskalację napięć w najbliższych miesiącach, zwłaszcza w związku z rosnącą aktywnością rosyjskiej "floty cieni" i wzmożonymi działaniami militarnymi. Państwa nadbałtyckie, takie jak Dania, już teraz zaostrzają kontrole, podczas gdy Rosja zapowiada zdecydowaną obronę swoich interesów.

Eksperci ds. bezpieczeństwa przewidują, że w najbliższych miesiącach Morze Bałtyckie może stać się areną dalszych konfliktów między Rosją a europejskimi państwami NATO. Coraz większe napięcie wynika z działań Rosji związanych z tzw. "flotą cieni" tankowców oraz ogólnym zbrojeniem w regionie, szczególnie na jeziorze Ładoga.

Napięcie na Bałtyku

Helge Adrians z Fundacji Nauka i Polityka (SWP) w rozmowie z Deutsche Welle wskazuje na nieuchronną eskalację, przewidując częstsze eskortowanie rosyjskich tankowców-cieni przez rosyjską marynarkę wojenną na Morzu Północnym i Bałtyckim. Jego zdaniem, nowy pakiet sankcji UE, obejmujący eksport rosyjskiej ropy i gazu, przyczynia się do tej sytuacji.

Kontrole rosyjskiej floty cieni u wybrzeży Danii

Dania, w odpowiedzi na rosnące ryzyko, zaostrzyła kontrole tzw. "tankowców widm", które często mają niejasną strukturę własnościową i prawdopodobnie pływają na zlecenie Rosji. Duński Urząd Morski (DMA) potwierdził, że od lutego skontrolowano ponad 60 takich tankowców w pobliżu miasta Skagen. Dwa z nich zostały zatrzymane z powodu problemów z bezpieczeństwem, ochroną środowiska i marynarzy. Działania te są zgodne z sankcjami UE, mającymi na celu osłabienie rosyjskiej gospodarki.

Dmitrij Pieskow, rzecznik prezydenta Putina, oświadczył, że Rosja będzie bronić ruchu statków "wszelkimi legalnymi środkami", rozważając nawet użycie sił bezpieczeństwa na statkach.

Drony jako narzędzie eskalacji

Christian Bueger ostrzega przed "dynamiką prowokacji" i dalszą eskalacją konfliktu, która może wyjść poza działania na morzu. Przewiduje coraz częstsze wykorzystywanie dronów. Dania już zakupiła dziesięć tzw. dronów-żaglówek do nadzorowania ruchu na morzu.

Jednocześnie eksperci odnotowują coraz więcej przypadków pojawienia się dronów nieznanego pochodzenia, z podejrzeniem, że pochodzą z Rosji. Istnieje obawa, że takie drony mogą uszkodzić np. farmy wiatrowe, co doprowadziłoby do dalszej eskalacji. Badacz z Kopenhagi ostrzega, że takie incydenty mogą mieć miejsce jeszcze w tym roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj