Dziennik Gazeta Prawana logo

ONZ: Wybory w Afganistanie były sfałszowane

12 października 2009, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zaledwie kilka dni przed ogłoszeniem ostatecznych wyników wyborów prezydenckich w Afganistanie, które nastąpi najprawdopodobniej w czwartek, najwyższy przedstawiciel ONZ w Kabulu Kai Eide przyznał oficjalnie, że w trakcie głosowania doszło do "znaczących fałszerstw".

- mówił norweski dyplomata na niedzielnej konferencji prasowej w stolicy Afganistanu. To deklaracja bez precedensu i .

Zaledwie pod koniec września zastępca Norwega, Peter Galbraith, stracił stanowisko za podobne słowa. Amerykanin został wówczas zdymisjonowany przez samego sekretarza generalnego ONZ Ban Ki-Moona. Galbraith za ukrywanie informacji na temat oszustw wyborczych dokonywanych na rzecz urzędującego prezydenta kraju Hamida Karzaja.

W niedzielę sam Eide potwierdził, że , ale stanowczo zaprzeczył, by kierowana przez niego misja ONZ w Kabulu uczestniczyła w procederze fałszowania wyniku. Norweski dyplomata odrzucił zarzuty Galbraitha, jakoby osobiście nakazywał swoim podwładnym ukrywanie dowodów na oszustwa, w tym zawyżanie frekwencji.

"To były często informacje z drugiej lub trzeciej ręki, niektóre zmieniały się z dnia na dzień. To dla mnie ważne, by informacje, które dostarcza i udostępnia ONZ, miały pewien poziom wiarygodności, który uczyni je miarodajnymi. " - tłumaczył w niedzielę najwyższy wysłannik ONZ do Afganistanu.

Dyplomata odniósł się także do mocno krytykowanej na świecie decyzji o otwarciu punktów wyborczych w dystryktach Afganistanu nie kontrolowanych przez władze centralne. Przede wszystkim na wschodzie i południu kraju. Tam o manipulację wynikiem głosowania było najłatwiej. "Wszyscy rozumieliśmy, że , przede wszystkim Pasztunom. To mogłoby stać się ważnym czynnikiem wpływającym na destabilizację kraju" - bronił się w niedzielę Eide.

W geście solidarności z szefem misji ONZ w Kabulu, na niedzielnej konferencji prasowej pojawili się także ambasadorowie USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec. Ich obecność to odpowiedź na krytykę pod adresem wspólnoty międzynarodowej, która pomogła zorganizować wybory, ale unikała naciskania na władze w Kabulu, by głosowanie przebiegło w zgodzie z zachodnimi standardami. .

Według ogłoszonych w połowie września wstępnych wyników wyborów, zwyciężył je Hamid Karzaj zdobywając 54,6% głosów. Jego najpoważniejszy konkurent dr Abdullah Abdulah miał zebrać zaledwie 28% poparcie. Jeżeli niezależna Komisja Skarg Wyborczych nie podważy tego rezultatu w czwartek, . Jednak według szacunków obserwatorów nawet co trzeci głos oddany 20 sierpnia mógł być fałszywy.

Najprawdopodobniej już w czwartek kontrolowana przez ONZ Komisja Skarg Wyborczych ogłosi ostateczne wyniki elekcji. Gdyby oenzetowskie śledztwo zakończyło się anulowaniem wszystkich podejrzanych głosów, których jest ok. 1,5 mln, . Ta zaś odbędzie się najwcześniej wiosną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj