Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbliża się kolejna wojna. "Robi się naprawdę ciepło"

9 sierpnia 2025, 11:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zdaniem ekspertów bardzo prawdopodobny jest scenariusz, zakładający konflikt na linii USA-Chiny
Zdaniem ekspertów bardzo prawdopodobny jest scenariusz, zakładający konflikt na linii USA-Chiny/Shutterstock
"Na Dalekim Wschodzie robi się bardzo ciepło. Sytuacja pomiędzy Tajwanem a Chinami pokazuje, że ten początek konfliktu się zbliża" - powiedział generał Bogusław Pacek na antenie Polsat News. Wojskowy jest przekonany, że uwaga USA skupia się na Chinach, a nie Europie czy Rosji.

W programie "Punkt widzenia Szubartowicza" rozmawiano m.in. o współpracy militarnej Chin oraz Rosji. Pod koniec lipca generał Alexus Grynkewich, dowódca siła USA i NATO w Europie, stwierdził, że w ciągu najbliższych dwóch lat oba mocarstwa mogą zaatakować jednocześnie.

"2027 potencjalnie rokiem kryzysowym"

Naczelny dowódca wojsk NATO w Europie generał Alexus Grynkewich przy okazji konferencji obronnej w niemieckim Wiesbaden powiedział, że "2027 rok może być potencjalnie rokiem kryzysowym". Powiedział, że jeśli przywódca Chin Xi Jinping zdecyduje się na akcję zbrojną wobec Tajwanu, to "prawdopodobnie skoordynuje ją z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem, co stwarza możliwość globalnego konfliktu". -"Dla mnie to oznacza, że obie te rzeczy mogą się wydarzyć w tym samym czasie" - dodał generał. "Będziemy potrzebować każdej sztuki uzbrojenia, sprzętu i amunicji, które możemy zdobyć, aby być gotowym" - podkreślił dowódca sił NATO w Europie.

"Początek konfliktu się zbliża"

Generał Bogusław Pacek, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego, powiedział, że nie można zignorować tych słów, oraz planów Chin na przejęcie Tajwanu, czy to pokojowo, czy siłą. "Na Dalekim Wschodzie robi się bardzo ciepło. Sytuacja pomiędzy Tajwanem, a Chinami staje się, może nie bardziej dynamiczna, ale pokazuje, że ten początek konfliktu się zbliża" - powiedział na antenie Polsat News. Podkreślił, że wszystkie dzisiejsze działania Stanów Zjednoczonych, nie tylko na rzecz pokoju w Ukrainie, ale także na rzecz zakończenia innych światowych konfliktów, tak naprawdę mają jeden cel i są nim Chiny.

 "Chiny celem nadrzędnym USA"

"Te rozważania nie mogą być prowadzone bez udziału Chin. Bo to Chiny są głównym celem działalności amerykańskiej i reszta, nawet jeżeli nam się wydaje, że jest pierwszoplanowa, to jak się przyjrzymy bliżej i dogłębnie, to celem nadrzędnym USA są Chiny, a nie Rosja" - powiedział ekspert, dodając, że nawet z punktu widzenia Polski, najistotniejsze jest to, co może zadziać się między Chinami i USA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj