Pędził do umierającego, nie zapłaci mandatu
12 października 2007Ostatnia posługa okazała się ważniejsza niż prawo. Polski franciszkanin, który wpadł na radar włoskiej drogówki, nie zapłaci mandatu, bo spieszył się do umierającego człowieka. Duchowny pędził ponad 100 km/h, ale sąd darował mu karę.
