Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszyscy chcą zarabiać na grypie

19 listopada 2009, 17:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wszyscy chcą zarabiać na grypie
Inne
Apteki, supermarkety, a nawet operatorzy telefonii komórkowi - wszyscy chcą zarobić na epidemii grypy. Jedna z firm oferuje na przykład test, dzięki któremu dowiemy się czy zachorujemy na grypę i czy grozi nam śmierć. "Poznaj dietę, która zwiększy twoją odporność" - zachęca SMS.

"UWAGA GRYPA! Koniecznie wzmocnij swój organizm i uchroń się przed chorobą! Poznaj dietę, która zwiększy twoją odporność. Ślij DIETA na 73001. Koszt SMSa 3,66 zł." - takie m.in. SMS-y otrzymują w ostatnich dniach Polacy. Gdy proszą o wysłanie porady, dowiadują się, że "spożywanie ostrych potraw, picie ziół może znacznie uodpornić organizm, tworząc naturalną ochronę przed wirusem". Firma MNI Premium, która jest operatorem usługi, nie chce zdradzić, ile osób z niej skorzystało. Nie wiadomo też, ilu Polaków zdecydowało się zapłacić ponad 30 zł, by poznać wynik internetowego testu, jaką mają szansę, że zachorują na grypę i umrą.

Wiadomo za to, jak bardzo wzrosły ostatnio obroty aptek. Jak podaje firma badawcza Pharma Expert, od początku listopada codziennie, oprócz weekendów, apteki szturmuje nawet 2,5 mln osób. "Już w październiku kupujących lekarstwa było tak dużo, że musieliśmy o 100 mln złotych zwiększyć roczne szacunki zysków w tej branży" - mówi Piotr Kula, szef Pharma Expert. "I już widzimy, że i tak będzie trzeba je ponownie podnieść" - dodaje Kula.

Według szacunków portalu Money.pl do końca roku na leki przeciw grypie i przeziębieniu wydamy o 600 mln zł więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Już w październiku sprzedaż lekarstw w porównaniu z październikiem 2008 roku wzrosła o ponad 5 proc., a tych bez recepty aż o blisko 15 proc. "A przecież dopiero w listopadzie zaczęła się prawdziwa epidemia. Wszystko wskazuje na to, że z powodu grypy to będzie rekordowy rok na rynku farmaceutycznym" - dodaje Kula.

Zarabiają również supermarkety. "Wprowadziliśmy do sprzedaży maseczki higieniczne. Sześć sztuk kosztuje u nas 3,69 zł. Zainteresowanie jest spore" - mówi Dorota Patejko z Auchan. Maseczki, żele, płyny, a nawet lampy antybakteryjne od kilku dni można znaleźć na półkach także sieci Real. Najdalej jednak poszedł Lidl, który podpisał specjalną umowę z Głównym Inspektorem Sanitarnym oraz z Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego. Dzięki niej wydał i rozdał ponad 2 mln ulotek z programem profilaktyki grypy oraz... reklamą środków higienicznych i maseczek. Te okazały się prawdziwym hitem. 19 tys. sztuk maseczek, które pojawiły się w dziesięciu marketach Lidl rozeszły się już pierwszego dnia sprzedaży.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj