Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska zapłaciła za powrót Sebastiana M. z Dubaju. Ile kosztuje ekstradycja podejrzanych? Znamy kwoty

16 października 2025, 06:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kolumbijczyk podejrzewany o śmiertelne ugodzenie nożem 41-latka zatrzymany przez policję
Polska zapłaciła za powrót Sebastiana M. z Dubaju. Ile kosztuje ekstradycja podejrzanych? Znamy kwoty/Shutterstock
Trzech policjantów, w tym jeden kontrterrorysta, konwojowało Sebastiana M., w drodze do Polski. Policja wyliczyła pełne koszty ekstradycji – to ponad 20 tys. zł. Jeszcze więcej kosztowało sprowadzenie do Polski biznesmena Pawła Sz. - informuje w czwartek "Rzeczpospolita".

Redakcja na swojej stronie internetowej przypomina, że Sebastian M., oskarżony przez prokuraturę o spowodowanie we wrześniu 2023 r. na A1 tragicznego wypadku, w którym w płomieniach zginęła trzyosobowa rodzina z dzieckiem, przez blisko dwa lata ukrywał się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

"Rz" zwraca uwagę, że sprowadzenie go na koszt państwa "nie było tanie, choć zapłacono mniej, niż szacowała to policja oceniając koszty na ok. 40 tys. zł".

"Koszty ekstradycji Sebastiana M. wyniosły łącznie 20 725,63 zł" – cytuje Komendę Główną Policji dziennik. Dodaje, że "to koszty konwoju i transportu, biletów samolotowych na tej trasie (liniami rejsowymi) i noclegów".

Polska zapłaciła za powrót Sebastiana M. z Dubaju. Ile kosztuje ekstradycja podejrzanych? Znamy kwoty

Jak czytamy, rzeczniczka KGP insp. Katarzyna Nowak przekazała, że "to zwykła czynność techniczna doprowadzenia podejrzanego do samolotu i przetransportowania go do kraju, do wskazanej prokuratury czy aresztu śledczego".

Dziennik ustalił, że "po M. poleciało do Dubaju dwóch policjantów wydziału konwojowego prewencji oraz jeden kontrterrorysta". "Rz" dodaje, że "o tym, czy koszty te pokryje Sebastian M. zdecyduje piotrkowski sąd w wyroku", "ekstradycja wchodzi bowiem w koszty postępowania sądowego".

Redakcja informuje też, że "jeszcze więcej kosztowała deportacja Pawła Sz., biznesmena, który zarabiał na kontraktach z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych". Przypomina, że "21 października ubiegłego roku (...) dobrowolnie zgłosił się do służb imigracyjnych na Dominikanie, przyznał się, że jest poszukiwany i chce dobrowolnie wrócić do kraju".

Dziennik zaznacza, że został sprowadzony przez Straż Graniczną w ramach procedury deportacyjnej, a nie ekstradycyjnej. "Koszt był wyższy niż w przypadku ekstradycji Sebastiana M. – wyniósł 25 549 zł" - informuje "Rz".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj