Prokuratura Okręgowa w Toruniu oficjalnie bada okoliczności śmierci 31-letniej kobiety i jej dzieci (w wieku 2, 7 i 12 lat). Śledczy prowadzą sprawę w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Rzecznik prasowa, Izabela Oliver, poinformowała o przesłuchaniu sąsiadów oraz rodziny zmarłych. Na ten moment prokuratura wyklucza udział osób trzecich. Przyjmuje hipotezę o nieszczęśliwym wypadku i zabezpieczyła ciała ofiar oraz psa, który również zginął w mieszkaniu. Sekcje zwłok, które odbędą się w najbliższy poniedziałek, mają ostatecznie potwierdzić przyczynę zgonu.
Zawiódł nowoczesny piec?
Reporterzy Polsat News dotarli do nieoficjalnych informacji o przyczynie wycieku gazu. Wszystko wskazuje na rozszczelnienie dwufunkcyjnego piecyka gazowego. Co istotne, nie było to urządzenie starego typu, ale nowszy model. Biegły z zakresu pożarnictwa oceni teraz stan techniczny urządzenia. Śledczy sprawdzą, czy piec przechodził regularne przeglądy i czy montaż przebiegł zgodnie z przepisami.
Brak czujnika tlenku węgla w mieszkaniu
Najtragiczniejszym ustaleniem jest fakt, że w mieszkaniu nie było czujnika tlenku węgla ani gazu. Urządzenia pomiarowe strażaków wykryły zabójcze stężenie czadu dopiero po wejściu do środka. Policja ustaliła, że rodzina nie miała kontaktu z kobietą od poniedziałku. Dzieci od tego samego dnia nie pojawiły się w szkole.