Dziennik Gazeta Prawana logo

Oficer SOP zabił córkę. Piotr K. został wydalony ze służby

10 lutego 2026, 10:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Doprowadzenia Piotra K. na posiedzenie aresztowe Sądu Rejonowego w Słupsku
Doprowadzenia Piotra K. na posiedzenie aresztowe Sądu Rejonowego w Słupsku/PAP Archiwalny
Piotr K., funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który w styczniu zaatakował nożem swoją rodzinę w Ustce, nie jest już członkiem formacji. Służba Ochrony Państwa oficjalnie wydaliła go ze służby, co we wtorek potwierdził rzecznik komendanta SOP. Mężczyzna usłyszał zarzuty zabójstwa 4-letniej córki oraz usiłowania zabójstwa czterech innych osób. Podczas gdy podejrzany przebywa w areszcie, MSWiA sprawdza, jak to możliwe, że funkcjonariusz z 23-letnim stażem przeszedł pomyślnie badania okresowe zaledwie kilka miesięcy przed zbrodnią.

Służba Ochrony Państwa podjęła ostateczną decyzję kadrową wobec Piotra K. Płk Bogusław Piórkowski, rzecznik prasowy komendanta SOP, poinformował we wtorek, że formacja wydaliła mężczyznę ze swoich szeregów. Decyzja ta kończy procedurę, którą dowództwo rozpoczęło natychmiast po tragicznych wydarzeniach na Pomorzu. Obecnie SOP skupia się na weryfikacji wewnętrznych procedur bezpieczeństwa.

Krwawy finał rodzinnego urlopu

Do dramatu doszło pod koniec stycznia w Ustce. 44-letni Piotr K., na co dzień służący w Warszawie, spędzał tam urlop u teściów. Około godziny 21:30 w mieszkaniu przy ul. Bałtyckiej mężczyzna chwycił za nóż i zaatakował swoich najbliższych. Bilans ataku jest wstrząsający. 4-letnia córka napastnika zginęła na miejscu mimo długiej reanimacji. Żona, syn oraz teściowie Piotra K. odnieśli rany i trafili do szpitali. Napastnik również wymagał pomocy medycznej, po czym przejęły go służby.

Piotr K. służył w formacjach ochronnych od 23 lat. Formacja zaznacza, że mężczyzna nie ochraniał bezpośrednio najważniejszych osób w państwie.

Zarzuty dla byłego oficera SOP

Prokuratura Okręgowa w Słupsku postawiła Piotrowi K. bardzo ciężkie zarzuty. Mężczyzna odpowie za zabójstwo dziecka oraz usiłowanie zabójstwa czterech członków rodziny. Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do winy. Sąd, na wniosek śledczych, zdecydował o osadzeniu go w tymczasowym areszcie na trzy miesiące.

MSWiA prześwietla historię służby

Tragedia wywołała pytania o system kontroli psychologicznej funkcjonariuszy. Piotr K. przeszedł badania okresowe na początku października zeszłego roku – zaledwie trzy miesiące przed atakiem. Na polecenie kierownictwa MSWiA, Biuro Nadzoru Wewnętrznego rozpoczęło szczegółową kontrolę. Urzędnicy sprawdzają przebieg służby Piotra K. oraz testy, którym poddawali go lekarze i psycholodzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj