Prezes Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej Marcin Repelewicz powiedział PAP, że w sumie przez około pięć godzin apteki miały problem z obsługą recept, w niektórych przypadkach pacjenci nie mogli ich zrealizować.
Przed południem NIA przekazała, że z powodu ogólnoeuropejskiej awarii systemu weryfikacji autentyczności leków PLMVS czas obsługi pacjentów w aptekach znacznie się wydłużył lub ją uniemożliwił. Awaria dotyczyła aptek i hurtowni farmaceutycznych. Według NIA system nie działał w Austrii, Francji, Norwegii, Belgii, Niemczech, na Węgrzech, w Łotwie, Portugalii, Rumunii, Holandii i Słowacji. Drugi raz system przestał działać przed godz. 15, a awaria trwała kilkadziesiąt minut.
Repelewicz zaznaczył, że awaria na tę skalę może sparaliżować funkcjonowanie aptek ogólnodostępnych. "Brak możliwości, wymaganej przez prawo weryfikacji produktów leczniczych wydawanych na receptę, powoduje problemy w 11 tysiącach aptek w naszym kraju" - napisał na X.
Kilkugodzinny paraliż aptek w Polsce i Europie. Co się stało z systemem PLMVS?
NIA zapowiedziała, że będzie wyjaśniała i sprawdzała przyczyny awarii, a także informowała o stanowiskach innych instytucji w tej sprawie.
PLMVS to Europejski System Weryfikacji Autentyczności Leków nadzorowany przez Krajową Organizację Weryfikacji Autentyczności Leków.