Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Śledczy mają nowy dowód

policyjne poszukiwania
Sprawa Iwony Wieczorek. Śledczy mają nowy dowód/PAP Archiwalny
Prokuratura zdobyła nowy dowód w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek - podał Onet. Śledczy mówią o dowodzie związany z miejscem i czasem zaginięcia kobiety. "Mamy ułożone różne wersje pod względem ich prawdopodobieństwa" - slkomentował serwisowi prokurator Eryk Stasielak.

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Śledczy mają nowy dowód

Mamy nowy dowód dotyczący czasu i miejsca, kiedy w noc zaginięcia Iwona była w Parku Reagana. Nie chodzi tutaj o zeznanie świadków - powiedział Onetowi prokurator Eryk Stasielak, naczelnik Małopolskiego Wydziału do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji.

Park Reagana jest od lat uznawany za kluczowy obszar w sprawie Iwony Wieczorek, gdyż to w jego sąsiedztwie zarejestrowano jej ostatni ślad na nagraniach z kamer.

W 2017 roku teren Parku Reagana został dokładnie przeszukany przez policję, która podzieliła obszar na sektory i użyła koparek do jego przekopania. 16 lat po zniknięciu Iwony Wieczorek, śledczy korzystają w tym miejscu z zaawansowanej technologii georadarowej.

Szukaliśmy ciała Iwony Wieczorek i artefaktów, które były z nią związane. Używaliśmy georadaru, a poszukiwania miały miejsce na Pomorzu. Nie był to rozległy teren. Obszar poszukiwań był precyzyjnie wskazany - wskazał śledczy.

Mamy ułożone różne wersje pod względem ich prawdopodobieństwa. Ostatnio pracowaliśmy nad potwierdzeniem lub wykluczeniem jednej z poważniejszych wersji osobowych w tej sprawie. Nie powiem, że udało nam się ją całkowicie wykluczyć, ale prawdopodobieństwo jej wystąpienia bardzo spadło. To też jest postęp - skomentował portalowi prokurator Stasielak.

Zaginięcie Iwony Wieczorek

Zaginięcie Iwony Wieczorek stało się sprawą, która wstrząsnęła całą Polską. 19-letnia wówczas gdańszczanka zniknęła bez śladu w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Po wyjściu z sopockiej imprezy, na której doszło do nieporozumienia z grupą znajomych, dziewczyna zdecydowała się na samotny powrót do domu pieszo. Ostatni raz zarejestrowały ją kamery monitoringu w gdańskim Jelitkowie, gdy szła nadmorskim pasem. Do celu brakowało jej już tylko około 20 minut drogi. Mimo ogromnej skali poszukiwań, w które zaangażowała się policja, prywatni detektywi oraz jasnowidze, a także niesłabnącego zainteresowania internautów, którzy na specjalnych forach analizowali przebieg zdarzeń, los dziewczyny do dziś pozostaje nieznany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Weronika Papiernik
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKłopoty byłego szefa węgierskiej dyplomacji. "Czyn ten kwalifikuje się jako zdrada stanu" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj