Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabójstwo Papały. Uniewinnią gangsterów?

16 marca 2010, 20:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sąd może uniewinnić Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Zielińskiego, pseudonim Słowik, gangsterów oskarżonych o udział w mordzie na generale Marku Papale. Wszystko przez sprzeczne zeznania wdowy po zabitym szefie polskiej policji. DGP za zgodą sądu przeczytał akta sprawy.

Głównym świadkiem przeciwko Boguckiemu jest Małgorzata Papała. W pierwszych zeznaniach opowiadała, że wieczorem 25 czerwca 1998 roku, w momencie śmierci męża, to Bogucki minął ją pod blokiem przy ul. Rzymowskiego na warszawskim Służewcu. Śledczy doszli do wniosku, że Bogucki stał na czatach i ubezpieczał prawdziwego mordercę. Cztery lata po zabójstwie 8 lutego 2002 roku młodsza inspektor Małgorzata Wierchowicz, szefowa policyjnej grupy „Generał”, zorganizowała tzw. okazanie.

Małgorzata Papała przez lustro weneckie obserwowała kilku mężczyzn. Z numerem 2 stał Bogucki. I w nim rozpoznała człowieka, który minął ją 25 czerwca 1998 roku pod blokiem. „ Ten mężyczna blisko mnie minął, nie mam co do tego wątpliwości (...) Miał taką samą fryzurę, kolor włosów. (...) ubrany był w ciemnoniebieską koszulę” – takie zeznania wdowy zaprotokołowała Małgorzata Wierchowicz.

Tyle że cztery lata wcześniej Papała zeznawała co innego. Dzień po mordzie twierdziła, że mężczyzna miał jasne włosy i brązową koszulę. 27 czerwca, że ubrany był m.in. w „koszulę w kolorze miodu”. Mówiła, że mężczyzna miał jasne włosy. Tymczasem Bogucki, którego rozpoznała cztery lata później, to... brunet.

Zapytaliśmy Małgorzatę Wierchowicz, dlaczego uznała zeznania wdowy za wiarygodne? „Nie ma możliwości odniesienia się do pytań ze względu na tajemnicę prowadzonego postępowania” – odpisał nam podinspektor Krzysztof Hajdas z KGP.

Po 12 latach śledztwa Wierchowicz odchodzi na emeryturę. Informację potwierdził Mariusz Sokołowski, rzecznik komendanta głównego policji. Faktycznie to Wierchowicz kierowała śledztwem w sprawie mordu na generale. Rozmawialiśmy z policjantami, którzy w ubiegłym roku analizowali wyniki 12-letniej pracy policjantki i prawej ręki – prokuratora Jerzego Mierzewskiego z warszawskiej prokuratury apelacyjnej. Usłyszeliśmy, że jej odejście daje szansę na nowe otwarcie śledztwa. Przez lata Wierchowicz forsowała tylko jedną wersję wydarzeń. Jej zdaniem za mordem stał Edward Mazur.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj