"Po analizie uzasadnienia sądu penitencjarnego oraz materiałów sprawy prokuratura nie znalazła przesłanek pozwalających skutecznie polemizować z argumentami sądu penitencjarnego" - oświadczyła oficjalnie rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska. Postanowienie sądu będzie prawomocne dziś o północy.
W ubiegłym tygodniu sąd penitencjarny postanowił zwolnić go warunkowo po odbyciu ponad połowy z półtorarocznej kary. Prokuratura nie zgodziła się wtedy z decyzją i zapowiedziała złożenie zażalenia. Poprosiła nawet o pisemne uzasadnienie. Ale zmieniła zdanie.
Z wnioskiem o warunkowe zwolnienie wystąpił dyrektor zakładu karnego. A to dlatego, że były poseł był wzorowym więźniem. Nagradzano go aż 19 razy, nie było z nim kłopotów, a - jak to napisano w prawniczym języku - jego "prognoza kryminologiczno-społeczna rysuje się pozytywnie".
Byli posłowie SLD Henryk Długosz i Andrzej Jagiełło oraz były lewicowy wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Zbigniew Sobotka zostali skazani za uprzedzenie podejrzanych o przekręty samorządowców w Starachowicach o planowanej akcji policji.
Sobotkę ułaskawił częściowo prezydent Aleksander Kwaśniewski tuż przed końcem swojej kadencji. Jagiełło wyszedł na warunkowe zwolnienie juz w październiku ubiegłego roku.
W sprawie przecieku toczy się drugi raz proces byłego komendanta głównego policji generała Antoniego Kowalczyka. W pierwszej Kowalczyka uniewinniono, ale wyrok ten uchylił Sąd Najwyższy.