Dziennik Gazeta Prawana logo

Spadł z progu skalnego w Tatrach

23 maja 2008, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Jest przemarznięty i poobijany, ale przytomny. Ratownicy TOPR dotarli w nocy do turysty, który wczoraj wieczorem spadł z progu skalnego w Buczynkowej Dolince. Teraz znoszą go do Doliny Pięciu Stawów. Śmigłowiec nie mógł wystartować, bo jest zła pogoda.

Wieczorem dwoje turystów schodząc z przełęczy Krzyżne zgubiło szlak i zaczęło schodzić żlebem. Mężczyzna, który szedł jako pierwszy, spadł najpierw z pierwszego, a potem z drugiego skalnego progu. Jego partnerka dopiero po godzinie wezwała pomoc - podaje RMF FM.

Ratownicy wyruszyli na pomoc dopiero po zmroku i dlatego długo nie mogli odnaleźć pechowego turysty. Dotarli do niego dopiero ok. godz. 2.00 w nocy.

Zła pogoda nie pozwala na start śmigłowca. Ratownicy muszą więc na piechotę transportować turystę do schroniska w Dolnie Pięciu Stawów Polskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj