Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie jest już sędzią, bo sądził kochankę

6 sierpnia 2008, 17:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brał psychotropy, miał problem z alkoholem, oskarżono go o korupcję. Udowodniono mu na razie jedno - że miał romans z oskarżoną, o której winie orzekał. Grzegorz W. z Bielska-Białej od dzisiaj nie jest już sędzią. Sąd Najwyższy ostatecznie wykluczył go z zawodu.

Sędziemu Grzegorzowi W. uchylono immunitet, gdy pojawiły się zarzuty, że wziął łapówkę. W. był przez jakiś czas aresztowany, a następnie przekazano go Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu. Wówczas śledczy odkryli, że sędzia brał leki psychotropowe, miał problemy z alkoholem i - co stało się podstawą do wykluczenia go z zawodu - miał romans z oskarżoną, którą sądził.

W., mimo że tak nakazują zasady etyki sędziowskiej, nie wyłączył się z orzekania w sprawie swojej kochanki. Za kilkadziesiąt oszustw wymierzył jej wyjątkowo niską karę, w dodatku w zawieszeniu. Później - przed sądem - tłumaczył się, że takiej kary żądał prokurator.

Dzisiejszy wyrok Sądu Najwyższego jest ostateczny i o wiele surowszy od poprzedniego, wydanego pod koniec ubiegłego roku przez Sąd Apelacyjny w Katowicach. Wówczas W. dyscyplinarnie został przeniesiony na inne stanowisko. Sędzia uznał, że to zbyt surowa kara. Ministrowi sprawiedliwości i Krajowej Radzie Sądownictwa także wyrok się nie spodobał - dla nich był zbyt łagodny.

Grzegorz W., jak informowały media - był ważną postacią w sprawie tak zwanej bielskiej ośmiornicy. W listopadzie 2006 roku, ówczesny wiceprokurator generalny, Jerzy Engelking, na specjalnej konferencji prasowej ogłosił, że w bielskim sądzie rejonowym działała korupcyjna grupa sędziów i prokuratorów.

To właśnie sędzia W., po tym jak postawiono mu zarzut łapówkarstwa, obciążył swoich kolegów z sądu i prokuratury. Na podstawie jego zeznań próbowano uchylić immunitety kilkunastu bielskim sędziom, w tym szefowi wydziału karnego sądu - w większości nieskutecznie. Dzisiaj to przeciwko Grzegorzowi W. toczy się śledztwo - w sprawie fałszywego oskarżania sędziów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj