Dziennik Gazeta Prawana logo

PO nie chce karać punktami piratów drogowych

22 sierpnia 2008, 16:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeśli pomysł posłów Platformy Obywatelskiej wejdzie w życie, ktoś, kto ma pieniądze, nie będzie musiał się zbytnio przejmować przekraczaniem prędkości na autostradach. Mandaty poza terenem zabudowanym będą znacznie niższe, w dodatku piraci drogowi nie dostaną karnych punktów. Platforma właśnie opracowała projekt zmian w kodeksie drogowym.

Za przekroczenie dozwolonej prędkości w obszarze zabudowanym kara będzie wyższa, na autostradzie - niższa.

"Czym innym jest obszar zabudowany, gdzie drogą mogą przechodzić dzieci do szkoły, a czym innym autostrada, która ma zabezpieczenia przeciw kolizjom, ogrodzenia, dwa pasma ruchu w jednym kierunku. Na obu drogach 10 kilometrów przekroczenia prędkości niesie inne zagrożenia" - tłumaczy w TVN CNBC Biznes ekspert Jerzy Mrygoń z Głównego Inspektoratu Ruchu Drogowego.

Małe przekroczenie prędkości - 10 kilometrów poza obszarem zabudowanym, a 5 km w obszarze zabudowanym - w ogóle nie będzie karane. Obecnie, według policyjnego taryfikatora, wymiar kary zmienia się co 10 kilometrów przekroczenia prędkości i nie zależy od miejsca popełnienia wykroczenia.

Posłowie PO chcą też "zautomatyzować" karanie piratów. Z pomocą specjalistów z Instytutu Transportu Drogowego opracowali projekt systemu automatycznego dozoru nad ruchem drogowym. Powstanie sieć fotoradarów, które sfotografują auto naruszające przepisy, fotkę przekażą do centrum komputerowego, a ono automatycznie zidentyfikuje kierowcę i wyśle mu mandat.

Na osłodę posłowie PO chcą zlikwidować punkty karne. Projekt trafił już do laski marszałkowskiej, więc jeszcze trochę czasu upłynie, nim wejdzie w życie.

Szybciej doczekamy się zmiany wysokości mandatów za niektóre wykroczenia - projekt nowego taryfikatora już trafił do uzgodnień międzyresortowych.

Policja chce, żeby więcej zapłacili ci, którzy zaparkują w niedozwolonym miejscu i przejadą skrzyżowanie na czerwonym świetle. Za to łagodniej będą traktowani piesi.

Za parkowanie w miejscach przeznaczonych dla niepełnosprawnych i przejeżdżanie na czerwonym świetle wkrótce trzeba będzie zapłacić 500 złotych. Dotychczas wysokość mandatu zależała od policjanta, który mógł wypisać karę od 20 do 500 złotych.

Za to pieszy, który na czerwonym świetle przebiegnie przez jezdnię, zapłaci 100 złotych, choć teraz policja wypisuje 250 złotych. Obniżenie wysokości mandatu policja tłumaczy tym, że piesi nie chcieli przyjmować tak dotkliwych finansowo kar. Sprawy trafiały do sądów, a one przeważnie obniżały wysokość mandatu. Więc 100 złotych to urealnienie kary.

To nie jedyne zmiany. Projekt precyzuje również zapisy dotyczące jazdy bez świateł. Za ich brak w nocy - tak jak obecnie trzeba płacić 200 zł, za jazdę bez świateł w dzień - 100 zł. Zaostrzy się jednak kara za jazdę bez świateł w tunelu - teraz wynosi 100, a ma wzrosnąć do 200 zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj