Naukowcy chcieli wyjaśnić tajemnicę śmierci największego polskiego kompozytora. Ale tego nie zrobią. Ministerstwo Kultury odrzuciło wniosek o zgodę na przeprowadzenie testów DNA serca Fryderyka Chopina.
Według badaczy biografii Chopina, kompozytor był chory na gruźlicę. Ale nie wszyscy w to wierzą. Do ministerstwa zgłosili się naukowcy, którzy chcieli przeprowadzić testy DNA serca Chopina ponieważ, według nich, przyczyną śmierci kompozytora była genetyczna wada serca. Zdaniem naukowców, taką hipotezę potwierdzać może wiele objawów, takich jak duszności, nawroty gorączki, późne dojrzewanie płciowe i bezpłodność.
Ale ministerstwo nie chce wyjaśnienia tyej zagadki. "Przedstawiciele resortu konsultowali się z ekspertami i doszli do wniosku, że nie ma żadnego powodu, aby wyrazić zgodę na badania" - powiedziała rzeczniczka Ministerstwa Kultury Iwona Radziszewska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|