Dziennik Gazeta Prawana logo

Kompromitacja ABW jak przy akcji z Blidą

5 września 2008, 00:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego od ponad tygodnia usiłuje ukryć swoją kolejną poważną wpadkę, po tym jak zatrzymany na północy Polski przemytnik w czasie przesłuchania... poderżnął sobie gardło. "Agenci nie zwrócili uwagi, że przestępca ma nóż" - mówią rozmówcy DZIENNIKA. Wszystko wydarzyło się 26 sierpnia na przejściu z Rosją w Bezledach.

DZIENNIKOWI udało się ustalić dokładny przebieg zdarzenia. Wszystko rozpoczęło się rankiem w ubiegłą środę, gdy do kraju próbował wjechać oskarżany o przemyt papierosów Wojciech B. W komputerowym systemie widniał jako osoba poszukiwana przez delegaturę ABW w Zielonej Górze. Jeszcze na przejściu służba graniczna założyła mu kajdanki i zgodnie z procedurami przekazała agentom ABW.

"Natychmiast skontaktowaliśmy się z nimi. Na przejściu pojawili się już po upływie kilkudziesięciu minut. Musieli czekać gdzieś w pobliskim hotelu" - mówi oficer warmińsko-mazurskiej straży granicznej. "Wojciech B. poszukiwany był w związku z dużą sprawą dotyczącą przemytu papierosów. Znikł z kraju, nim postawiliśmy mu zarzuty. Stąd zdecydowaliśmy o wydaniu listu gończego" - powiedział nam rzecznik zielonogórskiej prokuratury Kazimierz Rubaszewski.


Do tego momentu sprawy toczyły się zgodnie z procedurami. Wymknęły się spod kontroli, gdy tylko do akcji wkroczyła ABW. Według naszych informacji mężczyzna przyznał się, że i tym razem przemyca papierosy. Wytłumaczył, że ma je przemyślnie ukryte w swoim aucie. Zaproponował, że sam wskaże schowki. Pilnujący go agenci zgodzili się i rozpięli kajdanki. "Mężczyzna wszedł do auta i rzeczywiście wskazał kryjówki, w których miał kilkaset paczek papierosów. Gdy wysiadł z samochodu miał jednak w rękach nóż. Zadał sobie cios w szyję, nim ktokolwiek zdążył zareagować" - relacjonuje oficer straży granicznej.

Chwilę później krwawiącego przemytnika ratowali agenci i celnicy. Gdy na miejscu pojawiła się karetka, lekarze zdecydowali o zabraniu mężczyzny do szpitala. Tam stwierdzono, że przeżył tylko dlatego, że minimalnie chybił. Gdyby nóż wbił się pół centymetra dalej, mógłby przeciąć tętnicę. "Prowadzimy postępowanie, które wyjaśni wszystkie szczegóły tego wydarzenia" - przyznała nam rzeczniczka ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska. Swoje śledztwo prowadzi również Prokuratura Rejonowa w Bartoszycach.

Wielu naszych rozmówców w służbach policyjnych mówi jednak, że z profesjonalnego punktu widzenia werdykt może być tylko jeden: Agencja po raz kolejny dopuściła do rażącego zaniedbania, które o mało co nie zakończyło się samobójstwem zatrzymanego. Część ludzi, z którymi rozmawialiśmy, oskarża wręcz funkcjonariuszy, że nie wyciągnęli lekcji z błędów popełnionych przy zatrzymaniu byłej SLD-owskiej minister Barbary Blidy.

"To niemal identyczna sytuacja. W przypadku byłej minister agenci nie sprawdzili łazienki, gdzie trzymała broń. Teraz nie sprawdzili samochodu. Już nie mówiąc o tym, co by było, gdyby zamiast noża miał broń automatyczną, to zabiłby kilka osób" - uważa doświadczony oficer policji. Błędy wynikają z niewielkiej praktyki agentów. "Policja dziennie zatrzymuje sto, dwieście a nawet więcej osób. To tyle, ile ABW w ciągu całego roku. Oni po prostu nie mają doświadczenia, stąd błędy" - twierdzi oficer.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj