To był moment. W niedzielę wieczorem podczas hamowania nogi Milowicza straciły kontakt z lodowiskiem. Z impetem uderzył o lód. Trzeba było natychmiast wezwać karetkę. "Mam wstrząśnienie mózgu" - powiedział aktor "Faktowi". "Lekarze zdecydują, jak długo będę musiał tu zostać" - dodaje.

Do Michała od niedzieli wydzwaniają znajomi i mama. Przy jego łóżku cały czas siedzi mocno wystraszony ojciec. Prawdopodobnie przez kilka dni aktor będzie też musiał nosić ortopedyczny kołnierz. "Odnowiła mi się stara kontuzja karku" - opowiada Milowicz. "A wszystko przez to, że postanowiłem jeździć bez ochronnego kasku" - dodaje.

Czy Milowicz wróci jeszcze do programu? - zastanawia się "Fakt". "Bardzo chcę znowu stanąć na lodowisku. Czekam, co powiedzą na to lekarze" - mówi aktor.

Milowicz to nie pierwsza ofiara treningów na lodzie. Najgroźniejszą kontuzję odniosła łyżwiarka Aneta Kowalska. Wstrząs mózgu miał też Conrado Moreno. A Jarosław Kret zwichnął bark - przypomina bulwarówka.

>>>Czytaj więcej na eFakt.pl