ZBIGNIEW ENGIEL: Wcale się temu nie dziwię. Internet jest idealnym miejscem dla przestępców. Nie tylko tych którzy korzystają z nielegalnego oprogramowania ale przede wszystkim różnej maści
oszustw. Od drobnych, po naprawdę duże organizacje przestępcze zajmujące się sektorem finansowym.
Jestem raczej optymistą. Skoro przepisy będą nakładać obowiązek uzyskania nakazu od sądu to policjanci powinni go przestrzegać. Choć zdaję sobie sprawę, że też są tylko ludźmi...
Niestety, to silna pokusa tym bardziej, że podejrzenia mogą nie wystarczyć aby uzyskać zgodę na inwigilację komputera. Dlatego ustawodawca powinien doprowadzić do zapisu nakazującego
zakładanie blokerów na komputery z których policjanci będą inwigilować sieć.
To specjalne programy pozwalające skontrolować czynności wykonane na komputerze. Dzięki nim nie da się wymazać dysku, ani żadnych danych już zapisanych. Jak na dłoni są również widoczne
operacje wykonywane przez operatora. Jakie pliki wysłał przez sieć, jakie ściągnął, czyli pełny monitoring pracy internetowego policjanta śledczego.
Nie tylko. W sądzie prokurator będzie mógł podważyć zarzut adwokata oskarżonego, że pliki albo programy znalezione na jego dysku zostały spreparowane przez policję i podrzucone drogą
internetową.
Nie widzę innej możliwości. Nieuprawnione wejście do komputera, to takie samo włamanie jak do sklepu czy banku. Trzeba pokonać zabezpieczenia, otworzyć drzwi, wejść do środka...
W Stanach Zjednoczonych, gdzie służby mogą sprawdzać działania obywateli w sieci i kontrolować drogą internetową zasoby komputerów oskarżono młodego człowieka o pedofilię. Sprawa
pochodzi bodajże z Phoenix. Na dysku komputera znaleziono cały katalog zdjęć z dziecięcą pornografią. W trakcie procesu obrońcy wykazali, że oskarżony padł ofiarą hakera który traktował
dysk na jego komputerze jako podręczną pamięć i magazynował tam różne materiały w tym pornograficzne.
To już pana ocena. Ja chcę tylko powiedzieć, że przy monitorowaniu komputerów trzeba zachować daleko idącą ostrożność w ferowaniu ocen i wyroków.
Znając zamiłowanie Polaków do piractwa raczej wróżę branży internetowej wyścig zbrojeń. Pojawią się coraz doskonalsze programy utrudniające włamania, antywirusowe, firewalle. Coraz trudniej będzie policji pokonać prawdziwe warowne mury broniące dostępu do dysków użytkowników.
p
ZBIGNIEW ENGIEL jest ekspertem firmy Mediarecovery z Katowic, lidera informatyki śledczej. Współpracuje z większością wiodących producentów sprzętu i oprogramowania dla tej branży.