Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdzie się podziała irlandzka wieprzowina?

10 grudnia 2008, 16:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trwają poszukiwania skażonej wieprzowiny. Do tej pory zarekwirowano i oddano do badań ponad 70 ton z 667 przywiezionych od września do Polski ton potencjalnie toksycznego boczku, wątroby i sadła swiń. Ale to nie wszystko. Jak się okazuje, irlandzkie mięso może trafiać do Polski za pośrednictwem innych krajów.

Jak nieoficjalnie dowiedział się DZIENNIK, służby weterynaryjne nie podejmą żadnych poważnych kroków, zanim nie otrzymają wyników badań. Jeśli mięso okaże się zatrute, trzeba będzie je w każdej ilości utylizować, co będzie też wiązać się z ogromnymi stratami gospodarczymi. Wyniki badań będą znane najwcześniej w poniedziałek.

>>>Zobacz, gdzie trafiło skażone mięso

Skażone mięso trafiło do popularnych parówek i kiełbasek, produkowanych przez firmę Sokołów. Były to wyroby o krótkiej przydatności do spożycia i już zniknęły z rynku. Ci, którzy zjedli wyroby Czyżewa, nie mają jednak powodu do paniki: w konkretnych produktach irlandzkie mięso zostało zmieszane z innymi komponentami, co obniżyło stężenie szkodliwych dioksyn.

Zarząd Sokołowa S.A. oficjalnie nie potwierdza tych informacji. W przesłanym DZIENNIKOWI oświadczeniu zapewnia jedynie, że do bieżącej produkcji nie używa już irlandzkiego mięsa.

>>>Przeczytaj, jak ustrzec się dioksyn

Trwają już dyskusje, jak kryzys mięsny w Irlandii odbije się na polskich producentach. "Na szczęście Irlandia nie jest naszym głównym partnerem; ilość importowanego stamtąd mięsa jest nieznaczna w stosunku do całego importu. Np. w ubiegłym roku przywieźliśmy ok. 200 tys. ton wieprzowiny, z czego zaledwie 1-2 tys. ton pochodziło z Zielonej Wyspy" - mówi prezes Izby Gospodarczej "Polskie mięso".

Jednak detaliczni sprzedawcy zauważyli już nieznaczny spadek zainteresowania mięsem w ostatnich dniach. "Klienci komentują i pytają, czy nie będą wyglądać jak Juszczenko" - mówi właściciel sklepu mięsnego w Warszawie Zdzisław Sabała. "Ale to nic śmiesznego, bo sprzedaż nie idzie najlepiej" - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj