Irlandzka wieprzowina, w której mogą znajdować się groźne dioksyny, trafiła do co najmniej tysiąca polskich sklepów - ustaliło radio RMF. Kupowaliśmy je od trzech miesięcy. Wszystkie podejrzane produkty powinny zniknąć z rynku w ciagu tygodnia - zapewnia Sanepid.
Już zabezpieczono między innymi kilka milionów sztuk pasztetów. Do ich produkcji użyto irlandzką wątróbkę, sporą ilość boczku oraz smalec. "Wyniki badań wieprzowiny sprowadzonej z Irlandii będa znane najpóźniej w poniedziałek" - zapewnił w "Sygnałach Dnia" minister rolnictwa Marek Sawicki.
Okazuje się, że od ponad trzech miesięcy jemy wieprzowinę, która może być skażona dioksynami. Aż 667 ton tego mięsa trafiło do Polski z Irlandii już we wrześniu - ustalił DZIENNIK.
Wieprzowinę przywieziono do hurtowni na Mazowszu, w Wielkopolsce i w Łódzkiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane