Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy to naród mało morderczy

6 stycznia 2009, 13:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W makabrycznym rankingu państw, w którym najwięcej osób pada ofiarą zabójstw Polska znalazła się na szarym końcu. Na szczęście. Jak wynika z raportu ONZ, jesteśmy w grupie krajów, które mają najniższy na świecie wskaźnik zabójstw. Tuż za naszą wschodnią granicą rocznie mordowanych jest kilka razy więcej osób. Polacy mordują się głównie po podlanych alkoholem kłótniach.

Biuro do spraw narkotyków i przestępczości ONZ zebrało dane z 198 krajów świata. Z raportu wynika, że na świecie zabijanych jest rocznie ponad 740 tysięcy ludzi. (dane z 2004 roku). 490 tysięcy z nich to ofiary morderstw. Pozostałych zabito na terenach objętych konfliktami zbrojnymi - padli ofiarą żołnierzy, albo uzbrojonych i skonfliktowanych ze sobą grup.

Polska na szczęście znalazła się w grupie państw, w których zabóstwa należą do rzadkości. Liczba ofiar morderstw w przeliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców wynosi dokładnie 1,6. Takie same wskaźniki odnotowano także w Belgii czy Wielkiej Brytanii.

Optymistyczny raport ONZ nie zaskoczył policji. "Polska nie ma się czego wstydzić. Liczba przestępstw, w tym zabójstw, konsekwentnie spada. Jest na poziomie porównywalnym do krajów Europy Zachodniej, a w wielu przypadkach wypadamy lepiej" - mówi rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski. Z policyjnych statystyk wynika, że liczba ta systematycznie maleje. W 2007 roku zamordowano 512 osób. Zaś w okresie od stycznia do listopada minionego roku zabito 400 osób. Policja tę tendencję tłumaczy przede wszystkim wyeliminowaniem największych zorganizowanych grup przestępczych.

To właśnie w gangsterskich porachunkach, albo z rąk przestępców ginęła znacząca grupa osób zabitych na początku 2000 roku. "Nie było tygodnia bez głośnej strzelaniny czy brutalnego napadu, w których ginęli ludzie. Teraz sytuacja się odwróciła. Ponad 60 procent zabójstw w Polsce dokonanych jest w wyniku sprzeczki, najczęściej w grę wchodzi alkohol" - dodaje Sokołowski. Ofiara i sprawca są często spokrewnieni - do zabójstw dochodzi też w patologicznych rodzinach. Motyw może być błahy. Tak jak w przypadku zabójstwa sprzed dwóch tygodni. Pijany 50-latek z Zielonej Góry, pchnął nożem swoją żonę, bo wypiła jego wodę kolońską. Obecnie motywy rabunkowe, seksualne, czy porachunki mafijne, to przyczyny jedynie 10 procent zabójstw.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj