Dziennik Gazeta Prawana logo

Tureccy hakerzy zaczną wojnę z Polską?

5 marca 2009, 09:18
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Hakerzy z Turcji przejęli stronę internetową Intercity. Wczoraj wieczorem zamiast rozkładów jazdy można było zobaczyć tylko czarne tło z informacją o włamaniu. Latem 2008 r. po podobnym ataku na stronę wałbrzyskiego sądu wybuchła trwająca miesiąc wojna między polskimi i tureckimi hakerami. "Historia może się powtórzyć" - mówi DZIENNIKOWI specjalista od bezpieczeństwa sieci Zbigniew Engiel.

Nie lada zaskoczenie spotkało podróżnych, którzy w środę wieczorem chcieli na stronie internetowej Intercity sprawdzić rozkład jazdy pociągów. Zamiast godzin przyjazdów i odjazdów ujrzeli bowiem informację od tureckich hakerów. "Poziom zabezpieczeń tej strony = zero" - napisali włamywacze. .

Choć dziś witryna działa już normalnie, to . Zaczęło się 20 lipca od ataku tureckiej grupy hakerów podpisującej się jako Sanal Harekat na stronę wałbrzyskiego sądu rejonowego. Hakerzy ograniczyli się wtedy jedynie do wykorzystania prostego błędu witryny i stworzenia własnej podstrony w serwisie sądu. W ten sposób uznali stronę za złamaną.

To nie spodobało się innej grupie hakerów, tym razem polskich. Stwierdzili oni, że Turcy nie potrafią "zrobić tego porządnie" i w ramach nauczki... . Przy okazji zamieścili tam przeprosiny dla władz sądu i obietnicę darmowej pomocy w zabezpieczeniu przed Turkami. Po kilkunastu godzinach polscy hakerzy rozpoczęli główną część odwetu.

Zhakowana została także witryna www.sanalharekat.com należąca do tureckich hakerów. "Tureckie władze nie chcą bądź też nie są w stanie zająć się własnymi internetowymi wandalami, zatem my naszym atakiem mamy zamiar uświadomić im, że nie są bezkarni. Oko za oko, ząb za ząb" - pisali polscy hakerzy.

Na odpowiedź Turków trzeba było trochę poczekać, ale za to była ona spektakularna. , na których zamieścili napis "Hacked By Deep-Blues ~ Türk Hacker!". Wydawało się, że na tym polsko-turecka wojna się zakończyła.

Wczorajszy atak na stronę polskich kolei może ponownie rozpętać wzajemne ataki między polskimi i tureckimi specami od internetu. czyli nastolatki, które liznęły trochę zasad bezpieczeństwa internetowego i pospisują się swoimi umiejętnościami" - mówi nam Zbigniew Engiel z firmy Mediarecovery zajmującej się informatyką śledczą.

"" - tłumaczy Piotr Olszewski, administrator serwisu Hakerzy.net i spec od bezpieczeństwa sieciowego. "A skoro są bogami, to pokazują, że mogą zrobić wszystko, i niestety często reagują na zaczepki zmasowanymi atakami" - dodaje Olszewski.

"Script kiddies nie można lekceważyć. Bo by narobili poważnych problemów" - mówi Engiel.

"Haker powinien się zajmować ujawnianiem luk w zabezpieczeniach sieciowych, a nie wykorzystywaniem tych już ujawnionych luk do utrudniania innym życia" - mówi nam rodzimy haker. "Ci, którzy tak robią, są niepoważni. Tak naprawdę nawet nie chwalą się jakimiś nadzwyczajnymi umiejętnościami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj