Projekt nowej ustawy medialnej przedstawili w czwartek Zbigniew Chlebowski (PO), Stanisław Żelichowski (PSL) i Jerzy Szmajdziński (SLD). Jeśli ustawa wejdzie w życie, . Jednak - jak pisze "Rzeczpospolita" -
Zgodnie z artykułem 50 projektu nowej ustawy po roku od wejścia jej w życie , która dzisiaj odpowiada za ściąganie abonamentu, . Później
"Kto nie zapłacił, musi się liczyć z tym, że skarbówka teraz te należności od niego wyegzekwuje, i to wraz z karnymi odsetkami" - mówi „Rzeczpospolitej” doradca podatkowy Dariusz Malinowski. Zauważa on, że
czy też wysłać do zakładu pracy polecenie zajęcia części naszego wynagrodzenia" - wylicza Malinowski.
Osoby zalegające z abonamentem będą musiały Ten, kto nie płacił abonamentu przez rok, będzie miał więc
Jak szacuje KRRiT, , którzy mają zarejestrowane odbiorniki. Jeśli do końca tego roku nie będą płacić abonamentu, łączna
Zdaniem części posłów . "Ponad połowa Polaków nigdy nie płaciła abonamentu, bo miała niezarejestrowane odbiorniki. To była fikcja, bo telewizję w rzeczywistości oglądali. " - mówi „Rzeczpospolitej” poseł koła "Polska XXI" Jarosław Sellin.
"W projekcie nowej ustawy medialnej nie ma zapisów pozwalających urzędom skarbowym na ściąganie zaległego abonamentu" - twierdzi poseł Lewicy Jerzy Szmajdziński. Gość "Śniadania w Trójce" zapewnił, że w nowej ustawie medialnej nie uwzględniono zapisów, o których pisze "Rzeczpospolita".