Dziennik Gazeta Prawana logo

Na jednym litrze benzyny dookoła Polski

16 marca 2009, 15:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na jednym litrze benzyny dookoła Polski
Inne
3836 km przejechanych na jednym litrze benzyny to rekord, który postarają się pobić uczestnicy tegorocznych zawodów Shell Eco-marathon. Odbędą się one 7 - 9 maja w Klettwitz we wschodnich Niemczech. Polacy wystawiają na nich swoje własne prototypy: "Kropelkę" i "Mikrusa".

To nie pomyłka: Trzeba mieć tylko odpowiedni wóz. „Kropelkę” trudno nawet nazwać samochodem, bo przypomina bardziej bobsleja niż auto. Za sterami tego supernowoczesnego pojazdu siada, a właściwie kładzie się kobieta. - Prowadzi się bardzo przyjemnie, choć z jazdą samochodem ma to mało wspólnego - opowiada Olga Chojnacka, pierwszy kierowca polskiego teamu na zbliżający się Eco-marathon Shella.

Właśnie zakończono rekrutację załóg na imprezę, która od 24 lat przyciąga młodych konstruktorów z całego świata. To ludzie, którym nie imponuje ryk silników i bicie rekordów prędkości: ważniejsza jest dla nich ekonomika jazdy. - Atmosferę mamy fajniejszą niż na zawodach Formuły 1. Można spokojnie chodzić między pojazdami i wymieniać się doświadczeniami z kolegami - mówi Bartosz Górecki, członek ekipy i tak jak Olga student Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej.

To właśnie na tym wydziale działa Studenckie Koło Aerodynamiki Pojazdów, które już po raz czwarty w maratonie wystawia swoją drużynę. Zeszłoroczny wynik „Kropelki” to 409 km przejechanych na jednym litrze, ale jak zapewniają członkowie teamu - byłoby więcej, gdyby nie pęknięta dętka. I kilka dachowań. - śmieje się Olga, która oczywiście wyszła z dachowań bez szwanku. Lekkie włókna węglowe, z których wykonany jest korpus „Kropelki”, mają wytrzymałość podobną do stali, a i prędkość, jaką rozwijają ekonomiczne pojazdy, nie należy do zawrotnych: to średnio 40 - 50 km/h. Czyli tyle, ile można przepisowo jeździć po mieście.

Na ten rok studenci szykują zupełnie nową wersję "Kropelki" z poprawianą geometrią tylnego koła, która byłą odpowiedzialna za wywrotki. To wciąż daleko do wyniku Szwajcarów i ich wozu PackCar, który dzierży rekord 3836 km, ale w zawodach chodzi głównie o testowanie nowych rozwiązań konstrukcyjnych, które w przyszłości mogą zostać zastosowane w samochodach seryjnych.

Jedno z takich rozwiązań ma być zastosowane w „Mikrusie”, drugim polskim samochodzie, który weźmie udział w maratonie: w razie stłuczki chronią przed zgnieceniem nie tylko kierowcę, ale cały wóz poza zderzakiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj