”Z jednej strony jest bardzo zabawna i wciągająca, ale gdy sobie uświadomimy, o co w niej chodzi, może zadziałać przygnębiająco” - tłumaczy w USA Today Mary Flangan, jedna ze współautorek gry. . A autorzy dodają, że chodzi o grę... protest.
. Gracz ma przed sobą pola, w których znajdują się poszczególni zatrudnieni. . A firma w ten sposób zaoszczędza miliony dolarów. Jeżeli uda się zwolnić pięciu naraz, oszczędza jeszcze więcej.
Kiedy już nie daje się zwolnić większej ilości osób, a firma nadal słabo przędzie, pozostaje prośba o pożyczkę do banku.
Jednak to, co wzbudza najwięcej emocji, to że . O nie. Tak jak w rzeczywistym świecie mają nie tylko imię, lecz także znajdują się w konkretnej życiowej sytuacji. .
oparciu się wzruszającym historyjkom o trudnej sytuacji życiowej naszych pracowników i .
To nie jest pierwsza gra inspirowana kryzysem ekonomicznym. Inna to "Miliardy Busha", gdzie z jednej strony jest . Tyle dokładnie Bush proponował w pakiecie ratunkowym dla instytucji finansowych.