Zamknięcie terminalu planowano na 1 kwietnia, jednak zarząd Polskich Portów Lotniczych postanowił zrobić to teraz. "Gdybyśmy wyłączyli z ruchu Etiudę we wcześniej zakładanym terminie, . Lepiej więc zamknąć terminal wcześniej i w ogóle nie uwzględniać go w letnim rozkładzie" - mówi Jakub Mielniczuk, rzecznik Okęcia.
Tak więc pasażerowie, którzy polecą w sobotę wieczorem samolotem linii lotniczych Wizz Air do Bergamo, będą ostatnimi udającymi się w podróż z ponad 30-letniego terminalu. "" - zaznacza Mielniczuk.
>>> Kryzys atakuje linie lotnicze w Polsce
Każdy, kto korzystał z Etiudy, wie, o czym mowa: terminal był za mały. Często . "W lecie to było nawet przyjemne, ale jak kiedyś przyszło mi stać na mrozie, to już tak wesoło nie było" - wspomina Adrian Furgalski, ekspert komunikacyjny. "Klimatyzacja zainstalowana była tam tylko z nazwy, bo jej wydajność nijak miała się do potrzeb. " - podkreśla.
Etiuda, otwarta w 1974 roku, . "Sam byłem świadkiem, jak odprawy przechodziły <po łebkach>, bo obsługa chciała je przyspieszyć, żeby zniecierpliwieni pasażerowie nie stali na mrozie" - opowiada Furgalski.
>>> Okęcie zagraża bezpieczeństwu pasażerów
Z tego powodu niecałe dwa lata temu doszło do kuriozalnej sytuacji. Obsługa, chcąc przyspieszyć odprawy, kontrolowała bagaże losowo. W rezultacie . Na szczęście była to kontrolowana walizka straży granicznej, testującej jakość inspekcji bagażu.
Wszystkie wymienione wyżej mankamenty sprawiły, że postanowiono przenieść loty z Etiudy do terminalu głównego. .
Do dyspozycji odlatujących przeznaczono strefę wolnocłową, restauracje, wygodną poczekalnię, a przede wszystkim dużą liczbę stanowisk odprawy biletowo-bagażowej i punktów kontroli bezpieczeństwa. Znikną więc osławione kolejki, jakie ustawiały się w Etiudzie. Minusem jest to, że .
>>> Z Warszawy tanio już nie polecisz
Historia Etiudy to jednak nie tylko ścisk i narzekania. Kiedy powstała w 1974 roku, była luksusowym portem przylotów dla linii transatlantyckich. Chwalono wygląd budynku, a przede wszystkim szklany element dachu. , które będą inspiracją happeningów zorganizowanych przez pracownicy lotniska. "Po prostu zapraszamy na Etiudę" - tajemniczo ucina Mielniczuk, pytany, jak dokładnie wyglądać będzie pożegnanie terminalu.
. Aż na dwanaście lat. Po długiej przerwie pasażerowie wrócili na Etiudę dopiero w 2004 roku, kiedy przekształcono ją z powrotem w terminal dla tanich linii lotniczych. Na początku nie było tam nawet pasa przenoszącego bagaże, a udający się w lot sami ciągnęli je przez bramki odpraw.
Furgalski podsumowuje: .