Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska służba zdrowia w zapaści

31 marca 2009, 23:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dostęp w Polsce do publicznej służby zdrowia jest najgorszy w Europie
Dostęp w Polsce do publicznej służby zdrowia jest najgorszy w Europie/Inne
Osiem miesięcy w kolejce do neurologa czy endokrynologa. Ludzie z nowotworami miesiącami wyczekujący operacji - oto przerażający obraz leczenia w Polsce. Jesteśmy w ogonie Europy - w opublikowanym w Brukseli rankingu dostępności służby zdrowia zajęliśmy dopiero 25. miejsce.

. Równie źle wypadliśmy w tzw. konsumenckim rankingu wydanym pod koniec ubiegłego roku. ”Polska wypada blado na tle Europy. ” - wylicza Johan Hjertqvist, jeden z autorów raportu.

Rajem dla pacjentów jest Dania, a także Niemcy i Finlandia. Ale Polska przegrywa każdą konkurencję. O wiele lepiej w tych rankingach wypadają nasi sąsiedzi: Czechy, Węgry, Słowacja czy Estonia. ”W odróżnieniu od Polski te kraje zreformowały publiczną opiekę zdrowotną. ” - tłumaczy Hjertqvist.

>>> Pacjenci cierpią, bo nie ma pieniędzy

O tym, jak działa polska służba zdrowia, najlepiej wiedzą sami pacjenci. Sprawdziliśmy, co to znaczy zajmować najgorszą lokatę w takim rankingu. Obraz jest porażający. Przykład. .

”Gdy okazało się, że wyznaczono ją za sześć miesięcy, byłam przerażona. Każdy dzień zwłoki działał na moją niekorzyść” - opowiada nam Krystyna Orzechowska z Warszawy. Kiedy w końcu doszło do operacji, guz miał już 9 cm.

To drastyczny przykład, ale podobne wielomiesięczne oczekiwanie na planowany zabieg dotyczy wielu polskich pacjentów. Nie lepiej jest z dostępem do specjalistów: .

>>> "Od siedmiu miesięcy czekam na życie"

Te niedomagania służby zdrowia są widoczne gołym okiem. Ale . Dlaczego? Bo w Polsce nie ma jednego rejestru lekarzy ani całodobowej informacji o usługach medycznych. Chodzi o to, by pacjent, który nie zgadza się z diagnozą, mógł natychmiast iść do innego lekarza. U nas można zmienić lekarza, ale trzeba zdobyć kolejne skierowanie i od początku stać w kolejce” - tłumaczy Andrzej Ryś, były wiceminister zdrowia, a obecnie ekspert Komisji Europejskiej.

. Tylko w zeszłym roku wydali na nie 2 mld zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj