Teraz policjanci z Gorzowa wpadli na trop identycznego mechanizmu. "Piotr S. >Szymek< oraz Janusz W. >Czarny< siedzieli w więzieniach skazani za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. - tłumaczy oficer lubuskiej policji.
>>>Polacy dostarczali broń włoskiej mafii
Wierni im bandyci specjalizowali się w napadach na TIR-y. Przed laty to była prawdziwa plaga w całym kraju. "
Choć te sygnały brzmiały nieprawdopodobnie, to policjanci z wydziału kryminalnego policji w Gorzowie postanowili je skrupulatnie zbadać wspólnie z prokuratorami z poznańskiego wydziału przestępczości zorganizowanej. W efekcie odkryli, że . W jaki sposób komunikowali się ze światem zewnętrznym? Na razie śledczy nie chcą ujawniać szczegółów. Nieoficjalnie jednak dowiedzieliśmy się, że korumpowali strażników. Ci w zamian za gotówkę dostarczali im do cel telefony.
>>>Groźny gangster uciekł policji. Dostał cynk?
"Zatrzymaliśmy kilka osób, które na polecenie >Szymka< i >Czarnego< kradły samochody i następnie je legalizowały. - mówi jeden z prokuratorów znających sprawę. Dotąd policjanci nie zatrzymali jeszcze żadnego ze strażników. Jednak w poznańskiej prokuraturze usłyszeliśmy, że jest to jedynie kwestia czasu.
- mówi oficer Centralnego Biura Śledczego.
>>>CBŚ zatrzymało bandytów "młodego Pruszkowa"
Właśnie miały się skończyć wyroki gangsterów, jednak obydwaj stracili szansę rychłego odzyskania wolności. Teraz za kratkami spędzą kolejne osiem lat.
"Kierowali zza krat, ale jeszcze bardziej niebezpieczni byliby na wolności. - mówi DZIENNIKOWI prokurator z Poznania.