Dziennik Gazeta Prawana logo

"Uwaga na polskie izby wytrzeźwień!"

7 stycznia 2009, 12:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Uwaga na polskie izby wytrzeźwień!"
Inne
Jakie jest największe zagrożenie czyhające w Polsce na turystów? Według brytyjskiego MSZ, to... izby wytrzeźwień. Perspektywa pobytu w tym miejscu tak przeraża urzędników, że w specjalnym raporcie piszą o izbach dużo więcej niż o złodziejach. "To koszmar" - wspomina izbę brytyjski turysta.

Wzmianka o zupełnie nieznanej w Zachodniej Europie instytucji znalazła się w raporcie "2009 Travel Trends Report". Resort spraw zagranicznych nie tylko pokazuje, co warto zobaczyć w tym roku, ale także . I tak np. w Hiszpanii należy uważać na piratów drogowych, w Stanach Zjednoczonych strzec się huraganów, a we Włoszech uważać na podróbki markowych towarów.

>>>"Wytrzeźwiałki" tracą krocie na swoich klientach

Rozdział poświęcony Polsce (17. miejsce w rankingu najciekawszych miejsc) wymienia jedno zagrożenie. "Polska policja bardzo w miejscach publicznych" - czytamy w dokumencie "Jeśli zatrzymają cię pijanego możesz być do specjalnej kliniki i przebadany. Nie będziesz zwolniony dopóki nie wytrzeźwiejesz - co oznacza całonocny pobyt (za który będziesz musiał zapłacić)”.

>>>Przeczytaj pełen raport brytyjskiego ministerstwa

Dla Polaka nie ma wątpliwości. Ta "specjalna klinika" to wytrzeźwiałka. Jak się dowiedzieliśmy, Brytyjczycy od pewnego czasu bywają w powołanych w latach 60. instytucjach częstymi gośćmi. "Ostatnio goście z Wielkiej Brytanii i bardzo dokładnie. Na przykład w Krakowie trafiają tam często i nie są z tego zadowoleni" -- powiedziała prezes Stowarzyszenia Dyrektorów i Księgowych Izb Wytrzeźwień Danuta Gadziomska.

Według statystyk tylko w popularnym wśród Brytyjczyków Krakowie do listopada 2008 roku na izbę wytrzeźwień trafiło aż 43 obywateli Zjednoczonego Królestwa. Rzecz jasna stanowili niewielką część bywalców, ale większość z nich nawet nie rozumiała gdzie się znajduje.

Większość panującymi w izbach wytrzeźwień i policyjnych aresztach. Nie jest bowiem tajemnicą, że opiekunowie wobec swoich pacjentów stosują często takie nietypowe metody jak chociażby tzw. . Potwierdza to zresztą ostatni raport Najwyższej Izby Kontrolii, który mówił o tym, że polskie izby wytrzeźwień .

"Taka instytucja, jak izba wytrzeźwień jest po prostu Brytyjczykom nieznana" - mówi Sławomir Cybuski z helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jego zdaniem jednak ostrzeganie przed izbami jest sporą przesadą. "W Polsce wobec pijanych i najczęściej źle się zachowujących osób stosuje się takie same środki jak w innych krajach" - dodaje.

Obok izb wytrzeźwień, brytyjski raport przestrzega również przed grasującymi w polskich pociągach kieszonkowcami oraz przed mandatami za przechodzenie przez ulicę w niedozwolonym miejscu.

p


Greg z Wielkiej Brytanii*: Tak i nigdy tego nie zapomnę. To jedna z najgorszych rzeczy, jaka spotkała mnie w życiu.


Na początku ubiegłego roku w Warszawie wracałem do domu ze spotkania z przyjaciółmi. Rzeczywiście, trochę wypiliśmy. Gdy przechodziłem koło Galerii Centrum w Warszawie zatrzymało mnie dwóch policjantów. Nie rozumiałem, co do mnie mówili, bo mówili po polsku.


No, miałem problemy z równowagą. Zataczałem się po prostu. Policjanci kilka razy powtórzyli słowo "Kolska", a potem zapakowali mnie do radiowozu i zawieźli do tej całej izby.


To był koszmar! Próbowałem rozmawiać z ludźmi z izby, prosiłem, żeby mnie wypuścili, ale nie znali angielskiego, więc mnie ignorowali. Gdy zacząłem krzyczeć, że chcę iść do domu, najpierw zrobili mi zimny prysznic - oblewali zimną wodą, a później przywiązali mnie do łóżka pasami. A na koniec wystawili mi rachunek. Tyle pieniędzy za takie traktowanie? To jakiś żart! W Wielkiej Brytanii takie rzeczy się nie zdarzają.


Zupełnie inaczej niż u was. Pijanych ludzi pogotowie odwozi do szpitala, gdzie są odtruwani. Gdy tylko dojdą do siebie, są wypuszczani do domu. No i nikt nie wystawia za to rachunków.

Greg pracuje w Polsce jako nauczyciel języka angielskiego. Nie chce, by ujawniać jego nazwisko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj