Główny bohater historii to fotoradar w Kłaninie w województwie koszalińskim - oczko w głowie mieszkańców miejscowości. Stoi w centrum i studzi zapędy kierowców jadących krajową 11-tką do Koszalina, lekceważących ograniczenie prędkości do 50 km/h. "Gdy rano 2 maja okazało się, że fotoradaru nie ma, to połowa ludzi się zbiegła i pyta, "co z naszym radarem?". Nic dziwnego - tam jest szkoła, bar, dla nich to kwestia bezpieczeństwa" - mówi DZIENNIKOWI Sebastian Badziński ze Straży Miejskiej w Bobolicach.

Reklama

>>>Oto nowy bezlistosny fotoradar

Po radarze został tylko elegancki, srebrny słup z blachy nierdzewnej - bo kłaniński egzemplarz był najnowoczesniejszym, zaprojektowanym w stylu high-tech modelem - ale kilka śladów wiodło do sprawców. Po pierwsze cudem ocalały zdjęcia, bo strażnicy w nocy z 1 na 2 maja wracając z zabezpieczania imprezy majówkowej "przy okazji" je zgrali. "Była wśród nich laweta, która przekroczyła prędkość o 24 km/h. Wtedy skojarzyłem, że to auto kręciło się koło nas kiedy noca zgrywaliśmy zdjęcia i a potem stało obok na parkingu. Policyjny pies podjął trop przy słupie i zgubił go także na tym postoju" - mówi Badziński. Na dodatek jeden z czujnych mieszkańców Kłanina widział w nocy przy radarze kręcących się ludzi i lawetę w pobliżu.

Policja dostała numer rejestracyjny i zaczęła szukać lawety. Jeszcze w nocy samochód odnaleziono w Mielnie - a w środku resztki fotoradaru. Policjanci zatrzymali kierowcę Piotra W. oraz Monikę P. oboje z Poznania. Mężczyzna przyznał, że po prostu bał się mandatu i punktów karnych, bo nie wiedział ile już ich ma na koncie. Dlatego przez kilka godzin czekali na dogodny moment, żeby włamać się do masztu i zabrać radar. Po drodze do Mielna rozwalali go na kawałki i wyrzucali po drodze. "Temu kierowcy groziło maksymalnie 200 złotych za prędkość i 100 złotych za niezapięte pasy. A wyrządzili szkody za 230 tysięcy. I wcale nie straciłby punktów, zapomniał, że po roku od wykroczenia się zerują" - mówi Badziński.

Radarowi złodzieje zostali zwolnieni za kaucją. Według kodeksu karnego grozi im nawet 10 lat więzienia za zniszczenie mienia wielkiej wartości. A w Kłaninie wkrótce stanie nowy fotoradar, bo stary był ubezpieczony i gmina zamierza szybko kupić następny.

Reklama