Kontrolę w polskich szkołach zlecił Główny Inspektor Sanitarny, po tym, jak na świecie zaczęły napływać niepokojące wiadomości o rozprzestrzenianiu się wirusa grypy typu A/H1N1. Powiatowi inspektorzy odwiedziali szkolne placówki od 5 do 12 maja.
Sprawdziliśmy, że najgorzej jest w województwach łódzkim, kujawsko-pomorskim i mazowieckim. Najlepiej zadbane łazienki są w szkołach w województwie opolskim i świętokrzyskim.
"Odpadają kafelki, spłuczki są pourywane, ciekną nieszczelne krany lub na ścianie rośnie grzyb" - wylicza Wiesława Jachimiak, zastępca dyrektora wojewódzkiej stacji sanepidu w Szczecinie. W niemal co drugiej szkole, w której stwierdzono nieprawidłowości nie było ciepłej bieżącej wody, a także ręczników papierowych lub suszarki.
"To skandal. Przecież takie rzeczy jak . W szkołach, gdzie tego nie ma ryzyko przenoszenia zarazków jest ogromne" - mówi nam epidemiolog Elżbieta Lejbrandt.
Dlaczego więc szkoły zaniedbują łazienki? "To kwestia złego podziału pieniędzy. " - mówi DZIENNIKOWI Krystyna Łybacka, była minister edukacji.
"U nas . Dyrektor stwierdził, że nie ma pieniędzy i wyremontuje te dla uczniów, jeśli rodzice dadzą środki na komitet rodzicielski" - dodaje nauczyciel z jednego z bydgoskich gimnazjów.
Wyniki kontroli sanepidu trafią w tym tygodniu na biurko szefa GIS, a następnie także do Ministerstwa Edukacji Narodowej. "Mamy nadzieję, że dyrektorzy zostaną przykładnie ukarani przez sanepid. Niestety, my po za wytycznymi nic w tej sprawie nie możemy zrobić" - mówi Grzegorz Żurawski, rzecznik prasowy resortu.