Dziennik Gazeta Prawana logo

Absolwent na stażu jak tania siła robocza

3 lipca 2009, 19:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Absolwent na stażu jak tania siła robocza
Inne
Ustawa o stażach absolwenckich miała pomóc młodym ludziom wejść na rynek pracy. Jej skutki mogą być jednak opłakane. Zamiast zdobywać doświadczenie, absolwenci mogą paść ofiarą nieuczciwych pracodawców, którzy zrobią z nich tanią siłę roboczą.

Do tej pory praktyka zawodowa odbywała się z reguły na tzw. gębę. Pracodawca przyjmował stażystę i uzgadniał, czy jest w stanie mu zapłacić. Z reguły nie miał na stażystów funduszy, ale zdarzały się i takie sytuacje, że obiecał pieniądze, ale później „zapominał” je wypłacić. Można było też oczywiście załatwić staż całkiem formalnie: absolwent musiał się tylko zarejestrować jako bezrobotny, a przedsiębiorca podpisywał z nim specjalną umowę. Ponieważ jednak

Nowa, przyjęta kilka dni temu ustawa ma uregulować sprawę. Jeśli senat nie wprowadzi do niej większych zmian, być może już w te wakacje absolwenci szkół ponadgimnazjalnych będą mogli podpisać z potencjalnym pracodawcą Znajdzie się w niej zapis, czy będą pracować za darmo, czy dostaną pensję. A po trwającym maksymalnie zadecyduje, czy ma ochotę zatrudnić praktykanta.

Twórcy ustawy uważają, że to „rewolucyjne rozwiązania”. O wiele bardziej sceptyczni są eksperci od prawa pracy, którzy uważają, że zamiast pomagać, nowe przepisy mogą wręcz zaszkodzić młodym ludziom. - ostrzega prof. Krzysztof Rączka. Dlatego jego zdaniem koniecznie należy wprowadzić ograniczenia co do liczby stażystów w jednej firmie. "Na przykład na jednym stanowisku nie powinno być więcej niż dwóch praktykantów w ciągu roku" - proponuje.

I wylicza kolejne zagrożenia: Dlaczego? Bo pracodawca uzna, że taka forma zatrudnienia jest dla niego najtańsza. "Nowe przepisy mogą więc sprawić, że absolwenci będą znacznie dłużej czekać na swoją pierwszą umowę o pracę" - prognozuje Rączka.

Także studenci są mocno zaniepokojeni. "Nie rozumiem intencji ustawodawców. Staże i praktyki robi się na studiach, wtedy jeszcze często utrzymują nas rodzice, więc możesz sobie pozwolić na pracę za półdarmo i zdobywanie doświadczenia. - mówi Monika Przepieść, studentka 5. roku prawa na Uniwersytecie Warszawskim.

Nieco mniej sceptyczny jest student 5. roku prawa Daniel Szemetyłło, który dorabia sobie w prywatnej firmie. Bo jeśli pracodawca chce kogoś wykorzystać, to i tak to zrobi. Ale jeśli taki staż absolwencki pomoże znaleźć pracę, to jestem za" - mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj