Członkowie Stowarzyszenia pojawili się na walnym zebraniu akcjonariuszy, bo wykupili dwie akcje Ruchu. Dzięki temu mogli też zadać pytania, do których firma miała obowiązek się ustosunkować.
Pytanie członków stowarzyszenia dotyczył ostrej pornografii, którą można kupić w kioskach. I na tym stwierdzeniu skupił się Ruch. Sformułowanie użyte w pytaniach pozwoliło bowiem firmie je ogólnikowo zbyć. Zasłoniła się ona tym, że . W związku z tym firma nie może odpowiedzieć, jaka jest stopa zwrotu takich pism oraz czy te pisma są odpowiednio eksponowane.
"Takie odpowiedzi zupełnie nas nie satysfakcjonują" - komentuje te odpowiedzi Paweł Woliński ze stowarzyszenia. Jest nimi tym bardziej zbulwersowany, że . Zignorował na przykład kwestię, czy niektóre ekspozycje nie naruszają polskiego prawa. Tak sądzi stowarzyszenie i ma tu poparcie policji, Rzecznika Praw Dziecka i Rzecznika Praw Obywatelskich.
Z udzielonych odpowiedzi Ruchu wynika jednak, że . "Jeżeli chodzi o to kształtuje się on na poziomie (taki poziom zwrotów mają również niektóre tytuły z innych grup tematycznych), przy średnim poziomie zwrotów prasy nieco ponad 40 proc." - napisał Ruch w odpowiedzi na pytanie o zwroty "świerszczyków".
Ruch przyznał też, że wobec sieci składano . Ale, jak twierdzi spółka, "prokuratorzy bądź odmawiali wszczęcia postępowań z uwagi na brak znamion przestępstwa, bądź umarzali śledztwa wobec braku znamion czynu zabronionego".
Jakie kolejne kroki planuje "Twoja Sprawa", by ? Stowarzyszenie na razie próbuje rozmów z firmą. Ale zapowiada, że jeśli Ruch nie zmieni swojej polityki, to podejmie .