Dziennik Gazeta Prawana logo

Na Bałtyku zaroi się od wiatraków

15 lipca 2009, 08:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polskie przybrzeże morskie będzie krainą elektrowni wiatrowych. Wizytówką regionu ma być obraz złożony z setek masztów i śmigieł, budowanych na sztucznych miniwyspach. Do 2020 roku powstanie aż pięć ogromnych farm wiatrowych, z których każda będzie miała moc klasycznej elektrowni.

Inwestycjami w wiatraki na Bałtyku zainteresowane są polskie i zagraniczne koncerny - pisze "Rzeczpospolita". Polska Grupa Energetyczna twierdzi, że To tyle, ile chce uzyskać Polska z elektrowni jądrowej w Ignalinie na Litwie - donosi "Rzeczpospolita".

Najbliższe otrzymania pozwoleń na budowy swych wiatraków są: Karpacka Mała Energetyka oraz dwie firmy z zagranicznym kapitałem - Wiatropol i Generpol. W sumie - wraz z PGE - koncerny chcą zainwestować w budowę farm wiatrowych około 16 miliardów złotych.

. Przemysław Wylegała, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody Salamandra powiedział "Rzeczpospolitej", że wiatraki niekoniecznie muszą produkować "ekologiczną energię". Mogą bowiem przeszkadzać ptakom w migracji i docieraniu do żerowisk oraz miejsc lęgowych. Ponadto, hałas turbin może przeszkadzać morskim ssakom np. morświnom występującym w Bałtyku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj