Jeśli ta prognoza się sprawdzi, będziemy w Europie jednym z trzech krajów – za Bułgarią i Litwą – o największym spadku liczby dzieci. W większości państw europejskich ten spadek będzie znacząco niższy - średnio wyniesie 13 proc.
”Chciałabym mieć drugie dziecko, ale wtedy musiałabym zrezygnować z pracy, na co naszej rodziny nie stać. Łączenie pracy z macierzyństwem to w Polsce wciąż duża sztuka. Miejsce w żłobku trudno znaleźć, a jak już jest, to dziecko trzeba odebrać do godz. 16, a ja kończę pracę o 18” - mówi pani Jolanta, 30-latka z Warszawy, mama Oli.
Takie dylematy w Polsce ma wiele kobiet. Potwierdzają to statystyki. ”” - zauważa prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.
Badania Eurydice pokazują, że będzie tylko gorzej. Wedle jej prognozy „Kluczowe dane o edukacji w Europie 2009” .
Raport jest zgodny z przewidywaniami polskich demografów z Głównego Urzędu Statystycznego, którzy ostrzegają przed głębokim niżem demograficznym. Jego konsekwencje w przyszłości odczują Polacy w wieku produkcyjnym, których będzie o wiele za mało w stosunku emerytów. Dlatego ich obciążenie wydatkami na rzecz osób niepracujących oraz na państwową opiekę medyczną i społeczną będzie wzrastać.
Czy ta prognoza musi się sprawdzić? ”” - przyznaje prof. Kabaj. Jego słowa potwierdzają raporty instytucji unijnych. Według nich i. Pod tym względem wyprzedza nas nawet
biedna Rumunia. Jesteśmy też krajem Unii, w którym dzieci najbardziej zagrożone są ubóstwem.
”Jeśli w statystycznej polskiej rodzinie mężczyzna w wieku 40 lat, zarabiający 3 tys. zł ma na utrzymaniu siebie, żonę i dwójkę dzieci, to gdy podzieli ten zarobek na wszystkich,
na głowę wyjdzie mniej niż średnia emerytura” - wylicza prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny.
Według Ireny Wóycickiej z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową . Politycy wpadają na pomysły nierozwiązujące problemu, np. dają becikowe, które kosztuje, a wcale nie wspiera rodzicielstwa. Powinni stworzyć takie warunki, żeby kobiety podejmowały pracę, a jednocześnie nie musiały rezygnować z macierzyństwa” - przekonuje.