Minister kazał budować obwodnicę, a sąd mówi "nie". Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił lutową decyzję ministra środowiska, który nakazał rozpoczęcie prac nad obwodnicą Augustowa. Trasa miała biec przez Dolinę Rospudy, której bronili ekolodzy i Unia Europejska. Jednak na razie decyzja sądu nie jest prawomocna.
Co w praktyce oznacza dzisiejszy wyrok sądu? Na razie nic - przynajmniej dopóki pozostanie nieprawomocny. Gdy jednak nikt się od niego nie odwoła, wtedy od nowa trzeba będzie rozpocząć całą procedurę, a inwestor będzie musiał jeszcze raz złożyć wniosek w sprawie budowy obwodnicy.
Ale odwołanie ministerstwa od wyroku wcale nie jest takie oczywiste. Obecny szef resortu środowiska Maciej Nowicki mówił niedawno, że dopiero teraz uświadomił sobie, jak cennym obszarem jest Dolina Rospudy - pisze gazeta.pl.
Przeciwko wytyczeniu trasy przez chronioną unijnym programem dolinę protestowali ekolodzy, a także Rzecznik Praw Obywatelskich. Komisja Europejska pozwała Polskę przed Trybunał w Luksemburgu. Jeśli przegramy, będziemy płacić potężne kary.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|