Do urzędu miasta w Nowej Soli . Kandydata na posadę urzędnika za tysiąc złotych znaleziono natychmiast, w dodatku ze świetnymi kwalifikacjami. Jeszcze rok temu na to samo miejsce zgłosił się odpowiedni chętny, dopiero kiedy urząd po raz trzeci ogłosił konkurs.
>>>Bezrobocie dotknie stocznie, banki i przemysł
Jak sprawdziła "Gazeta Wyborcza", . Oblężenie przeżywają też firmy zatrudniające sprzątaczki i ochroniarzy, gdzie chętnych jest dwa razy wiecej niż przed kryzysem. . Nie mniej jest kandydatów na kontrolerów autobusów, listonoszy, asystentów okienkowych na poczcie czy nawet policjantów.
A to dlatego, że - na takich zasadach pracowało zaledwie 4 proc. z nich. Na rynku było więcej ofert, a płace rosły w rekordowym tempie. Teraz propozycji pracy jest coraz mniej, a , a ekonomiści szacują nawet 14-proc. wzrost do końca roku.
>>>Polacy najbardziej boją się bezrobocia
"Ludzie muszą nakarmić dzieci, mają kredyty na głowie. Wezmą każdą pracę, widzą, że bezrobocie rośnie" - mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, posłanka PiS, była minister pracy.
"Wcześniej podjęcie pracy o niskich zarobkach było źle odbierane. Ludzie mówili: "Co ty, stać cię na więcej" - tłumaczy psycholog Joanna Heidtman. "" - dodaję.
Związki zawodowe boją się, że pracodawcy wykorzystają sytuację na rynku, by nadmiernie obniżyć płace, dlatego zapowiadają protesty.