Katowicki sąd zamknął na trzy miesiące dwóch projektantów katowickiej hali, która runęła w styczniu. Sędzia uznał, że na wolności mogą oni spróbować zatrzeć ślady po swoich zaniedbaniach. Trzeci poczeka na proces w szpitalu, bo ma słabe zdrowie!
Sąd odrzucił tłumaczenia Jacka J. i Szczepana K. o złym stanie zdrowia i problemach rodzinnych. Teraz będą czekać w areszcie na proces. Prokurator oskarża ich o
umyślne spowodowanie katastrofy budowlanej i śmierć 65 osób. Grozi im 12 lat więzienia.
Trzeci podejrzany, Andrzej J., jest w szpitalu. Choruje na serce i czeka go poważna operacja. Dlatego sąd go nie zamknął. Jemu grozi 8 lat, bo on "tylko" zatwierdził wadliwy projekt.
Cała trójka źle zaprojektowała halę Międzynarodowych Targów Katowickich. Według biegłych, to właśnie zły projekt spowodował zawalenie budynku podczas targów gołębi w styczniu. Zginęło wtedy 65 osób, a 140 zostało rannych. W areszcie na proces czekają już dwaj członkowie zarządu i dyrektor techniczny. Prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Trzeci podejrzany, Andrzej J., jest w szpitalu. Choruje na serce i czeka go poważna operacja. Dlatego sąd go nie zamknął. Jemu grozi 8 lat, bo on "tylko" zatwierdził wadliwy projekt.
Cała trójka źle zaprojektowała halę Międzynarodowych Targów Katowickich. Według biegłych, to właśnie zły projekt spowodował zawalenie budynku podczas targów gołębi w styczniu. Zginęło wtedy 65 osób, a 140 zostało rannych. W areszcie na proces czekają już dwaj członkowie zarządu i dyrektor techniczny. Prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|