Do tej pory zbieranie jagód szwedzki fiskus traktował jak hobby i nie wnikał, kto i ile na tym zarabia. Niestety koniec tego dobrego! Od tego roku podatek zabulą zarówno firmy, które organizują wyjazdy na zbieranie jagód, jak i sami zbieracze. W ten sposób zarobią o połowę mniej niż Szwedzi, którzy chodzą na jagody "w pojedynkę". W skupie hobbyści dostaną 10 euro, a ci, co zbierają dla zarobku - tylko 5 euro.

Do tej pory na zbiory runa leśnego w Szwecji ciągnęły tłumy Polaków. Ale ostrzegamy! Nie dajcie się nabrać na oferty pracy, które ukazują się w kraju. Taka praca już się nie opłaca!