Najczęściej jadą do pracy w Anglii, Francji i Irlandii. Na Zachód wyjeżdżają najlepsi fachowcy "z branży". A jak się urządzą, ściągają swoich kolegów po fachu.

Właściciele masarni rozkładają ręce. Bo nie mogą być konkurencyjni dla tych zachodnich. "Nie jesteśmy im w stanie dać tak dużych pieniędzy - mówi dyrektor wielkopolskich zakładów mięsnych dla "Gazety Poznańskiej".

No i rzeczywiście. Rzeźnickie pensje na zachodzie są kilkakrotnie wyższe. Praca w Polsce może być już tylko atrakcyjna dla pracowników ze wschodu.