Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwie godziny po ślubie pobili się w autobusie

12 października 2007, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
W południe był marsz Mendelssohna, pieniążki, którymi obsypano młodą parę i gorące pocałunki na schodach kościoła. Dwie godziny po ślubie para nowożeńców tak pokłóciła się w autobusie komunikacji miejskiej we włoskiej Bolonii, że musiała interweniować policja. Panna młoda dostała z piąchy tak, że musiała przyjechać karetka.
Po ceremonii nowożeńcy wsiedli do autobusu, w którym zaczęli coraz głośniej i coraz energiczniej dyskutować. Potem w ruch poszły nogi i ręce. Ktoś ze zdenerwowanych pasażerów zadzwonił po policję. Dopiero oni rodzielili "kochającą" się parę.

Krewkim małżonkom postawiono zarzut zakłócenia porządku publicznego. Policja odkryła przy okazji ich spisywania, że pan młody dostał w marcu nakaz opuszczenia Włoch, bo jest w tym kraju nielegalnie. Po ślubie nakaz już go nie dotyczy.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj