Tradycyjne sprzątanie Bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem zamieniło się w bijatykę duchownych różnych wyznań. Zaczęło się od kłótni o... miejsce na drabinę.
Miała być zgoda i świąteczne pojednanie, a skończyło się awanturą. Ormiańscy księża i ortodoksyjni prawosławni greccy diakoni, którzy dzielą słynną Bazylikę Narodzenia Pańskiego w Betlejem, zabrali się za coroczne sprzątanie kościoła. Ale porządków już nie dokończyli.
Zaczęło się od sprzeczki o miejsce postawienia drabiny. Grecy chcieli ustawić ją na ormiańskiej części podłogi, Ormianom się to nie spodobało. Po krótkiej kłótni w ruch poszły miotły i szczotki. Niestety, niezgodnie z przeznaczeniem.
Agencje nie podają, jak skończyła się bijatyka. Nie wiadomo też, czy dołączyli do niej także franciszkanie, którzy opiekują się położoną pod kościołem Grotą Narodzenia Pańskiego...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|