To się nazywa pomysł na interes. 300 płyt i 300 kaset było w wypożyczalni w Brańsku w woj. podlaskim. Ale wszystkie pirackie!
Policjanci sprawdzili też komputer 27-letniego szefa firmy. Okazało się, że oprogramowanie również było nielegalne. Firma działała przez ponad dwa lata i nikt nigdy nie zauważył, co delikwent wypożycza ludziom.
Teraz grozi mu grzywna i nawet pięć lat za kratkami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|