Dziennik Gazeta Prawana logo

Czeka nas tropikalny upał!

12 października 2007, 11:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pogoda zafunduje nam piekło. I to w ten weekend. Przed nami najbardziej upalna sobota i niedziela tego lata. W całej Polsce termometry pokażą powyżej 35 stopni Cesjusza! Na takie groźne dla zdrowia prognozy zareagował sam minister Zbigniew Religa, apelując do chorych, by chowali się przed gorącem. A Kazimierz Marcinkiewicz otwiera na weekend klimatyzowane warszawskie urzędy i serwuje wodę mineralną.

"Ukrop jest szczególnie niebezpieczny dla chorych na serce i tych, co mają wysokie ciśnienie" - alarmuje minister Religa i radzi, by zawsze mieć przy sobie butelkę wody. Komisarz Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz poszedł dalej i zapowiedział, że w weekend otwarte będą klimatyzowane sale w stołecznych urzędach i będzie można napić się w nich wody.

Najgoręcej będzie w Wielkopolsce i na Śląsku. Tam słupek rtęci przekroczy 35 kresek. Ale asfalt będzie się przyklejał do butów także na Pomorzu Zachodnim. Plażowicze nie mają co liczyć na ochłodę w Bałtyku, będą się pluskać w wodzie ciepłej jak w wannie. Woda w morzu ma już 23 stopnie!

Na ochłodę możemy liczyć tylko w górach. Ale jak starczy nam sił, żeby wspiąć się bardzo wysoko. Bo chłodniej jest jeszcze tylko na szczytach. Na przykład na Kasprowym Wierchu na pewno się nie spocimy, bo jest tam 16 stopni. Za to już w samym Zakopanem upał, jak wszędzie.

Kiedy skończy się ten pogodowy koszmar? To pytanie, które nurtuje teraz wszystkich Polaków. I pozostaje ciągle bez odpowiedzi, bo synoptycy sami są zaskoczeni aurą i rozkładają ręce. Wiadomo tylko, że lekki wiaterek przyniesie nam trochę ulgi w poniedziałek. Jednak o deszczu na razie możemy zapomnieć.

Podczas tak piekielnej pogody musimy szczególnie na siebie uważać. A już nadciśnieniowcy i chorzy na serce nie powinni w ogóle wychodzić z domu. "Nie powinni się forsować i nie wolno im zapomnieć o braniu leków" - ostrzegał Zbigniew Religa. Minister zdrowia radzi wszystkim Polakom, żeby nie zapominali podczas upałów o nałożeniu kapelusza na głowę i wypiciu kubka wody dla ochłody. Przestrzega jednak, żebyśmy z ochładzaniem nie popadali w skrajność. Nie wolno nam oziębiać całego ciała, bo rozgrzany słońcem organizm może nie wytrzymać zetknięcia z lodowatą wodą.

Cóż, na pogodę nie ma rady. Pozostaje nam dużo pić i zacisnąć zęby. W końcu piekło się skończy. I przyjdą mrozy...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj