Specjaliści z różnych dziedzin medycyny ustalają właśnie na polecenie ministra zdrowia - Zbigniewa Religi - tzw. koszyk gwarantowanych usług medycznych. Czyli zakres opieki, który ma być nie tylko darmowy, ale przede wszystkim gwarantowany każdemu ubezpieczonemu (w sumie kilkanaście tysięcy pozycji). Swoje propozycje na razie złożył tylko prof. Stanisław Radowicki, krajowy konsultant z dziedziny ginekologii.
Chce, żeby państwo pomagało kobiecie w ciąży i chroniło ją. Radowicki domaga się aż 22 darmowych badań (w Luksemburgu jest ich tylko 15). Są wśród nich badania prenatalne, które wykrywają wady rozwojowe płodu. Bo wczesne wykrycie pozwala na zoperowanie malucha, jeszcze w brzuchu mamy. A to wielu dzieciom ratuje życie.
Równocześnie opracowuje się tzw. koszyk negatywny, czyli zestaw zabiegów, których stosować nie wolno. W przypadku położnictwa Radowicki mówi przede wszystkim o porodzie z użyciem kleszczy. W takich wypadkach bardzo często dochodziło do uszkodzenia płodu.
Mamy nadzieję, że tym razem ustalenie koszyka Ministerstwu Zdrowia się uda. Bo ustalenie, co nam przysługuje, a co nie, może zmniejszy marnotrawstwo składek na ubezpieczenie i zlikwiduje dylematy lekarzy, którzy często nie wiedzą, czy za wykonane zabiegi, w ogóle dostaną pieniądze.